- Do Grupy Lotos nie może zostać włączony Petrobaltic - powiedział wczoraj nieoficjalnie jeden z wysokich rangą urzędników państwowych. Informację o pojawiających się problemach związanych z włączeniem Petrobalticu do Grupy Lotos potwierdziła Małgorzata Ostrowska, była podsekretarz stanu w MSP, posłanka SLD. - Gdyby do obecnej Grupy Lotos włączone zostały rafinerie południowe, to również Petrobaltic powinien znaleźć się w tej strukturze. Południowe firmy wymagają dokapitalizowania. Gdańskiej rafinerii mógłby w tym procesie pomóc właśnie Petrobaltic - twierdzi M. Ostrowska.

W zeszłym roku nadmorska spółka wydobywcza zanotowała 14,5 mln zł zysku netto. Wynik spółki może się okazać jeszcze wyższy, gdyż audytor firmy prawdopodobnie zgodzi się na rozwiązanie części rezerw.

Z naszych informacji wynika, że największym przeciwnikiem włączenia Petrobalticu do Grupy Lotos jest PKN Orlen, który wraz z Rotch Energy stara się kupić 75% akcji gdańskiej rafinerii. - Prawdopodobnie w trwającym obecnie przetargu Orlen nie przejmie gdańskiej spółki. Nie jest natomiast wykluczone, że stanie się to później. Płocki koncern nie chce więc, żeby rosła wartość Grupy Lotos i dlatego stara się zablokować włączenie do niej Petrobalticu - twierdzi jeden z wysokich rangą urzędników Ministerstwa Skarbu Państwa.

Zdaniem szefa gdańskiej spółki Pawła Olechnowicza, wartość rynkową firmy wyliczaną w oparciu o osiągnięte wyniki można szacować obecnie na 600 mln USD. Rafineria po czterech miesiącach 2003 roku zanotowała zysk netto w wysokości 91 mln zł. W takim samym okresie rok wcześniej spółka poniosła stratę przekraczającą 20 mln zł.

Wojewoda pomorski Jan Kurylczyk poinformował wczoraj, że na wtorkowym posiedzeniu Rada Ministrów zobowiązała ministra skarbu do przedstawienia w ciągu dwóch tygodni ostatecznej wersji prywatyzacji gdańskiej rafinerii. Na wtorkowym posiedzeniu minister skarbu poinformował także Radę Ministrów o zmianie nazwy spółki na Grupę Lotos, którą będą tworzyły na razie spółki wyłonione z samej rafinerii oraz ją obsługujące. Zarząd firmy stara się również, aby weszły do niej trzy rafinerie południowe: Czechowice, Glimar i Jasło. Gdańska rafineria przeprowadza w nich obecnie due diligence (badanie finansowe), którego wyniki ma przedstawić do końca czerwca.