PKN Orlen kupił pod koniec 2002 roku od BP 494 obiekty w północnych Niemczech. Zapłacił za to 140 mln euro. Zdaniem Sławomira Golonki, wiceprezesa zarządu płockiego koncernu, koszt inwestycji ma się zwrócić w ciągu ok. sześciu lat. - Już w tym roku niemiecka sieć stacji powinna wyjść na tzw. plus - stwierdził S. Golonka. 150 nowo nabytych stacji ma działać w tzw. standardzie A. Oznacza to, że będą one działały pod logo Orlenu. Z kolei reszta obiektów tzw. standardu B będzie firmowana nową marką. Spółka zarządzająca orlenowską siecią paliw w Niemczech (Orlen Deutschland) zamierza rocznie inwestować 30 mln euro w rozwój sieci. Firma chce zwiększać liczbę obiektów o około 30 rocznie.

W piątkowej uroczystości w Berlinie udział wzięli oprócz zarządu polskiego koncernu również Jerzy Hausner, minister gospodarki i pracy, oraz Wolfgang Clement, niemiecki szef resortu gospodarki i pracy.

PKN Orlen w dalszym ciągu za swój priorytet uważa przejęcie Grupy Lotos (GL). Z naszych informacji wynika, że startujące w przetargu na zakup 75% akcji GL konsorcjum Rotch Energy (RE) i PKN Orlen może zdecydować o zmianie stosunku akcjonariatu (obecnie większość akcji należy do RE). - Możliwe jest rozwiązanie, w którym obaj partnerzy konsorcjum będą mieli w nim równy, 50-proc. udział. Wszystko zależy od tego, na co zdecyduje się resort skarbu - powiedziała osoba zbliżona do procesu prywatyzacji gdańskiej spółki. S. Golonka stwierdził z kolei, że płocka spółka nie może w nieskończoność oczekiwać na rozstrzygnięcie przetargu (Rotch Energy ma wyłączność na negocjacje od przeszło dwóch lat). - Mamy zamrożone środki na ewentualną transakcję zakupu akcji Grupy Lotos. Jeżeli w dalszym ciągu nie będzie żadnej decyzji w tej sprawie, to dla nas oznacza po prostu stracone pieniądze. Możemy rozważyć taki wariant - jeżeli do końca tego roku nie kupimy gdańskiej spółki, to wybierzemy inne projekty inwestycyjne - stwierdził S. Golonka. Jego zdaniem, scenariusz dalszego przedłużania procesu decyzyjnego jest niekorzystny dla wszystkich. Tadeusz Soroka, podsekretarz w MSP, nadzorujący m.in. sektor paliw, stwierdził w rozmowie z PARKIETEM, że decyzja w tej sprawie może zostać podjęta 17 czerwca.

Sławomir Golonka uważa, że możliwa jest również konsolidacja środkowoeuropejska spółek paliwowych. Powinna ona nastąpić jeszcze przed kolejnym etapem prywatyzacji płockiej spółki. Rozpoczęcie konsolidacji regionalnej może się odbyć pod koniec roku, a jej realizacja miałaby trwać 2-3 lata. W konsolidacji prawdopodobnie weźmie udział węgierski MOL oraz austriacki OMV.