Reklama

Decyzja tuż, tuż

Najprawdopodobniej dopiero 1 lipca rząd rozważy scenariusz prywatyzacji Grupy Lotos (wcześniej Rafinerii Gdańsk). Ma przedstawić Piotr Czyżewski, minister skarbu państwa. Być może już dziś wewnętrzną decyzję podejmie MSP.

Publikacja: 24.06.2003 08:55

Wcześniej minister zapowiadał, że podejmie decyzję w sprawie kierunku prywatyzacji Grupy Lotos w drugiej połowie czerwca. Na spotkaniu z posłami sejmowej Komisji Skarbu jako realny termin podjęcia decyzji w resorcie podał dzisiejszy dzień. Później jego zalecenie zostanie skonsultowane z członkami rady ministrów. P. Czyżewski odwiedził wczoraj zakład PKN Orlen w Płocku. - Jeżeli zmieści się to w porządku obrad, to sprawa prywatyzacji gdańskiej spółki zostanie rozpatrzona na posiedzeniu rządu 1 lipca - stwierdził P. Czyżewski.

Trzy scenariusze

W dalszym ciągu rząd może wybrać realizację jednego z trzech scenariuszy.

? Po pierwsze, może wyrazić zgodę na zakup 75% akcji Grupy Lotos przez konsorcjum, które tworzy PKN Orlen z brytyjskim Rotch Energy. Wtedy nastąpiłaby pełna fuzja obu firm rafineryjnych. Płocki koncern liczy na duże korzyści i oszczędności związane z takim wariantem, gdańska firma zaś obawia się zmarginalizowania swojej roli w nowym podmiocie.

? Po drugie: trwający od przeszło dwóch lat przetarg (obecne konsorcjum negocjuje zakup pakietu akcji GL od około pół roku, wcześniej RE występował z innymi partnerami, m.in. z rosyjskim Łukoilem) może zostać unieważniony. W takim przypadku Nafta Polska, która w imieniu Skarbu Państwa ma restrukturyzować i prywatyzować sektor naftowy, mogłaby doprowadzić do połączenia GL z trzema rafineriami, znajdującymi się na południu Polski (zakłady w Jaśle, Czechowicach oraz Gorlicach).

Reklama
Reklama

? Trzecim rozwiązaniem jest powrót do rozmów z drugim w kolejce starających się o zakup grupy Lotos - węgierskim koncernem MOL. Węgrzy w rozmowie z agencją ISB podtrzymali ostatnio zainteresowanie polską spółką. Przypomnijmy, że startowali oni w przetargu na zakup 75% akcji GL, jednak wyłączność na dalsze negocjacje otrzymał Rotch Energy.

Wcześniej, w rozmowie z PARKIETEM, minister Piotr Czyżewski powiedział, że najbardziej prawdopodobny jest scenariusz, zakładający włączenie do Grupy Lotos trzech rafinerii południowych i jej samodzielny rozwój.

Większa Grupa Lotos

Za takim rozwiązaniem opowiada się również kierownictwo Grupy Lotos. Paweł Olechnowicz, prezes GL, chciałby, aby - oprócz południowych zakładów - w skład rozszerzonej grupy wszedł jeszcze Petrobaltic - polska spółka wydobywcza. Na spotkaniu sejmowej Komisji Skarbu minister skarbu potwierdził, że trwają prace nad przyszłością tej firmy. - Zależy nam na tym, aby Grupa Lotos mogła się rozwijać - powiedział wczoraj P. Czyżewski. Jego zdaniem, nie jest prawdopodobny wariant, w którym NP mogłaby sprzedać swój pakiet akcji PKN (17,6%), a środki uzyskane z tego przeznaczyć na rozwój Grupy Lotos. P. Czyżewski podkreślił, że kolejny - trzeci etap prywatyzacji PKN Orlen nie nastąpi szybko.

Na wczorajszym spotkaniu w Płocku minister powiedział, że przeciw decyzji o przejęciu przez PKN Orlen kontroli nad GL mogliby być mniejszościowi akcjonariusze Orlenu. - Decyzja o tworzeniu takiego koncernu, gdzie pozycja państwa byłaby decydująca, musi być podjęta przez walne zgromadzenie spółki - powiedział P. Czyżewski. Minister zaznaczył również, że Skarb Państwa, jako znaczący akcjonariusz PKN Orlen, jest w stanie poprzeć i pomóc w tworzeniu środkowoeuropejskiego koncernu paliwowego. Problem może się jednak pojawić w przypadku innych właścicieli. - Decyzja o tworzeniu koncernu, który moglibyśmy nazywać narodowym, gdzie pozycja Skarbu Państwa byłaby decydująca, musi zostać podjęta przez akcjonariuszy. Dziś takiej zgody wśród nich nie ma - powiedział P. Czyżewski.

A może koncern

Reklama
Reklama

środkowoeuropejski

O budowie koncernu paliwowego, który miałby silną pozycję w Europie Środkowej, mówi często Zbigniew Wróbel, prezes PKN Orlen. W jego skład miałyby wejść przede wszystkim polska firma, węgierski MOL i austriacki OMV. Z. Wróbel na ostatnim spotkaniu z dziennikarzami powiedział, że rozpoczęcie konsolidacji krajowej spółki z węgierskim MOL, a w dalszej perspektywie z austriackim OMV, powinno nastąpić pod koniec tego roku. Gdyby doszło do realizacji pomysłu konsolidacji trzech regionalnych firm, to w Europie Środkowowschodniej pojawiłby się podmiot paliwowy o dominującym znaczeniu. Dla przykładu, gdyby teraz miała nastąpić konsolidacja sieci sprzedaży paliw, to ich udział w rynku węgierskim przekroczyłby 30%, w czeskim - 25%, a w słowackim 45%. Na wszystkich połączonych rynkach, razem z Polską, udział sieci ponadregionalnej firmy wyniósłby blisko 30%.

W Polsce znajduje się siedem rafinerii. Dwa duże zakłady są zlokalizowane w Płocku i Gdańsku, pięć mniejszych znajduje się na południu Polski. Są to zakłady w Trzebinii i Jedliczach (obie firmy należą do grupy kapitałowej Orlenu) oraz niesprywatyzowane jeszcze spółki Czechowice, Glimar i Jasło. O ile rafinerie kontrolowane przez płocki koncern dobrze sobie radzą, o tyle firmy państwowe, a szczególnie Rafineria Glimar, znajdują się w bardzo trudnej sytuacji. Przedsiębiorstwo z Gorlic wstrzymało budowę instalacji Hydrokrakingu ze względu na brak środków finansowych. Trudną sytuację krajowego sektora paliwowego pogłębia brak decyzyjności ze strony państwa. Procesy prywatyzacyjne ciągną się latami, a wartość paliwowych aktywów, znajdujących się w państwowych rękach, topnieje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama