Specjaliści Fitcha mieli obawy związane z ewentualnym przejęciem przez płocki koncern kontroli nad gdańską spółką. Ich zdaniem, taki scenariusz naraziłby Orlen na duże wydatki. Biorąc pod uwagę zaproponowaną cenę i znaczne nakłady planowane przez GL, odrzucenie oferty jest neutralne dla oceny zdolności kredytowych Orlenu. Zakładając, że żaden silny, zagraniczny inwestor nie wesprze GL w konkurowaniu z PKN w krótkim okresie, decyzja rządu może być traktowana jako umiarkowanie pozytywna dla pozycji rynkowej Orlenu.

Plan rządu zakłada połączenie GL z rafineriami Czechowice, Glimar i Jasło, których łączne zdolności przerobowe wynoszą 1 mln ton ropy rocznie. Do tej grupy może dołączyć również Petrobaltic, niewielka firma zajmująca się wydobyciem ropy. W wyniku tych przekształceń powstanie druga "narodowa" grupa paliwowa - wciąż jednak znacznie mniejsza niż Orlen (około 2,5--krotnie pod względem przerobu ropy). Biorąc po uwagę małe udziały rynkowe, trudną sytuację finansową, przestarzałą technologię i brak efektów skali, oczekuje się, że trzy rafinerie południowe nie wniosą znacznej wartości do GL. Jednocześnie nie przyniosą one istotnych synergii operacyjnych ze względu na znaczną odległość pomiędzy nimi a gdańską spółką.