Reklama

Jak dobrze miedź

KGHM był wczoraj jedną z lokomotyw warszawskiego rynku. Cena akcji podrożała o 7,3%, do 17 zł. Na poprawę notowań mają wpływ głównie rosnące ceny miedzi i srebra. W związku z tym analitycy spodziewają się lepszych wyników.

Publikacja: 29.07.2003 08:41

Wzrost zainteresowania akcjami KGHM potwierdzają też obroty, które sięgnęły prawie 27 mln zł. Wczoraj zmieniło właściciela ponad 807 tys. akcji lubińskiego koncernu, czyli o blisko 70% więcej niż w piątek.

- To głównie zasługa otoczenia zewnętrznego. Wzrost cen miedzi zachęca do zakupu akcji KGHM. Na rynku maleją zapasy tego metalu, a informacja o zamknięciu fabryki w Australii podgrzała atmosferę. Jest szansa, że w tym roku średnia cena miedzi wyniesie nawet około 1700 USD za tonę - powiedział Krzysztof Kaczmarczyk, DB Securities. Michał Marczak, analityk DI BRE, dodaje, że spółce służą też rosnące notowania srebra. - Nie bez znaczenia jest też to, że firma podpisała ostatnio nowe umowy kredytowe i zapewniła sobie finansowanie na najbliższe lata. Jej akcje nie zostaną przekazane Kompanii Węglowej. Spekulacje na ten temat pogorszyły przecież notowania - wylicza M. Marczak.

KGHM w 2002 r. sprzedał ponad 534,5 tys. ton miedzi (ma ok. 3,5-proc. udział w światowej produkcji) i 1 198 ton srebra (jest drugim pod względem wielkości producentem na świecie). Na eksport trafia około 66% miedzi (głównie do Niemiec, Francji i Chin) i 91% srebra. Zarząd KGHM prognozował, że w 2003 r. spółka zarobi 154 mln zł netto. Zakładał m.in. że średnia cena miedzi wyniesie 1625 USD/t. - Sądzę, że zarząd może podnieść prognozę zysku na ten rok do około 200 mln zł - powiedział K. Kaczmarczyk.

Miedź najdroższa od 28 miesięcy

Miedź drożeje od kilku tygodni, a od 10 lipca jej cena utrzymuje się powyżej poziomu 1700 USD za tonę. Wczoraj kontrakty na nowojorskim rynku Comex były najdroższe od marca 2001 r. (81,5 centa za funta), a na Londyńskiej Giełdzie Metali cena miedzi ustanowiła półroczne maksimum po wzroście o 20 USD, do 1774 USD za tonę.

Reklama
Reklama

Wcześniejsze stopniowe zwyżki były powodowane oczekiwaniami zwiększenia popytu w wyniku ożywienia gospodarczego, spodziewanego przede wszystkim w USA. Wczorajszy gwałtowny wzrost ceny miedzi spowodowała informacja o zamknięciu przez japońską spółkę Furukawa huty w Australii, co oznacza zmniejszenie podaży. Port Kembla w Sydney mogła produkować rocznie 120 tys. ton miedzi elektrolitycznej. Poza tym cała jej produkcja szła do Chin, a od 2002 r. właśnie ten kraj jest tym, który zużywa i importuje najwięcej miedzi na świecie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama