Główną przyczyną niższego o 50% zysku w I półroczu był spadek przychodów odsetkowych i dochodów z prowizji. Spółka zanotowała w II kwartale dalszy odpływ depozytów. Nastąpił również spadek kredytów. BOŚ zdołał natomiast zachować koszty na niemal nie zmienionym poziomie.

Wyniki banku po I półroczu stawiają pod znakiem zapytania realizację tegorocznej prognozy finansowej zarządu. Spółka zamierza bowiem osiągnąć 45 mln zł zysku netto. Mimo że ten cel niedawno był podtrzymywany przez prezesa BOŚ, to obecnie do jego osiągnięcia brakuje 33,5 mln zł. To niewiele mniej niż bank zarobił w całym zeszłym roku, kiedy zysk netto wyniósł 34,8 mln zł.

Jesienią tego roku bank zamierza wyemitować nowe akcje. Jednak, aby doszło do podwyższenia kapitału, współczynnik wypłacalności musi spaść do 12-13%. Po II kwartale wynosi on 14%.

Przypomnijmy, że strategicznym inwestorem w banku jest szwedzki SEB, który ma 47,04% akcji. Z kolei udział drugiego dużego akcjonariusza spółki Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wynosi około 45%.