Czy jest Pan zadowolony z faktu, że minister skarbu podjął decyzję o unieważnieniu przetargu na sprzedaż 75% akcji Grupy Lotos, którą mu Pan rekomendował?
To trudne pytanie. Ja wolę odczuwać zadowolenie wtedy, gdy już coś będzie zrobione. Jeden etap został zamknięty, drugi - otwarty. Dopiero gdy pojawią się efekty podjętych decyzji, będę mógł być zadowolony.
Jeden z oferentów - brytyjski Rotch, który starał się przejąć Grupę Lotos wraz z Orlenem - zapowiadał, że gdy Nafta Polska podejmie decyzję dla niego niekorzystną, wtedy zaskarży ją do sądu. Czy jest to realna groźba?
Do tej pory nie otrzymałem żadnej korespondencji w tej sprawie. Zresztą nie obawiamy się takiego obrotu spraw. Postępowaliśmy zgodnie z procedurą przetargową.
Jakie były prawdziwe przyczyny zamknięcia procedury przetargowej?