Sprzedaż największej w kraju grupy budowlanej zamknęła się kwotą 753 mln zł. - Zdecydowanie stawiamy w tym roku na poprawę marż realizowanych na kontraktach, a nie na zwiększanie przychodów za wszelką cenę - tłumaczy spadek sprzedaży Waldemar Mierzwa, rzecznik prasowy Budimeksu. I wygląda na to, że to się spółce udaje, co pokazują wyniki po pięciu miesiącach 2003 r. Grupa osiągnęła bowiem zysk ze sprzedaży w wysokości 14,8 mln zł, a zysk operacyjny wyniósł prawie 2,6 mln zł.

Na poziomie netto Budimex nadal przynosi straty, ale są one coraz niższe. Od stycznia do maja wyniosły 8 mln zł, wobec 16,3 mln zł w I kwartale br. - Czerwiec też był niezły i przyniesie dalszą poprawę wyników - zapewnia W. Mierzwa. Przypomnijmy, że Marek Michałowski zapowiadał ostatnio, że ten rok spółka musi zakończyć na plusie.

Budimex opublikował podstawowe dane po pięciu miesiącach br., bowiem musiał je przesłać swojemu inwestorowi strategicznemu - Ferrovialowi. - Chcieliśmy być fair wobec wszystkich inwestorów. Niedobrze by było, gdyby o wynikach Budimeksu uczestnicy rynku dowiadywali się ze sprawozdań hiszpańskiej spółki - mówi rzecznik.