MOL złożył ofertę na 79,5% akcji Beopetrolu, które zamierza sprzedać serbski rząd. Dla Węgrów to łakomy kąsek. Druga co do wielkości rafineria w Serbii jest właścicielem 179 stacji benzynowych. MOL obecnie jest właścicielem 457 takich placówek, wliczając w to stacje należące do kontrolowanego przez Węgrów słowackiego koncernu Slovnaft.
MOL w ciągu ostatnich trzech lat wydał na ekspansję w Europie Środkowowschodniej 1,1 mld USD. Poza przejęciem słowackiej rafinerii Węgrzy w ubiegłym miesiącu kupili też od chorwackiego rządu 25% akcji tamtejszej największej rafinerii - INA. Przed kilkoma tygodniami wyrazili wstępne zainteresowanie przejęciem spółek naftowych z Rumunii oraz Bośni i Hercegowiny. MOL nie ukrywa swych ambicji zdominowania środkowoeuropejskiego rynku paliwowego, który - według szacunków - po wejściu krajów z naszego regionu do Unii Europejskiej będzie się rozwijał najszybciej w Europie. Węgrzy rywalizują z innymi koncernami, takimi jak austriacki OMV (przegrał z MOL bezpośrednią batalię o akcje INA), rosyjski Łukoil czy nasz PKN Orlen.
Rząd serbski wycenia oferowany pakiet akcji Beopetrol na 100 mln euro - podał węgierski tygodnik "Figyelo", powołując się na nieoficjalne informacje. Nie wiadomo, czy o papiery spółki będzie się też ubiegał OMV. Oficjalny termin zgłoszeń mijał w piątek wieczorem. W opinii analityków, najpoważniejszym kandydatem do kupna Beopetrolu są jednak Węgrzy. Potwierdza to stanowcza wypowiedź dyrektora generalnego MOL - Gyorgy Mosonyi. W oficjalnym komunikacie stwierdził, że MOL ma duże doświadczenie, jeśli chodzi o ekspansję na zagranicznych rynkach i wielokrotnie już udowodnił, iż najlepiej potrafił zwiększyć wartość przejętego przedsiębiorstwa.
Sprzedaż Beopetrolu to nie jedyny plan prywatyzacyjny serbskiego rządu. Łącznie w tym roku chce on pozyskać z wyprzedaży państwowego majątku 350 mln euro.