Realizacja umowy rozpocznie się już 1 października br. Prace potrwają do końca 2006 r. Obejmuje ona m.in. koszty zakupu licencji oprogramowania, wdrożenia pilotażowego i przeprowadzenia niezbędnych szkoleń pracowników. - Do końca br. w ramach umowy dostaniemy kilka milionów złotych, natomiast pierwsze korzyści finansowe będą odczuwalne już w I połowie 2004 r. - powiedział nam Aleksander Lesz, prezes Softbanku. Zwraca uwagę, że w tym roku Softbank będzie musiał ponosić wysokie koszty prac przygotowawczych. Płatności będą dokonywane proporcjonalnie do zakresu wykonanych i odebranych prac. Oprócz kwoty podstawowej, Softbank może liczyć także na dodatkowe wpływy z tytułu serwisu. Począwszy od zakończenia wdrożenia pilotażowego, roczne wynagrodzenie z tego tytułu wyniesie od 8,3 do 11 mln USD.
- Kwota kontraktu jest zgodna z oczekiwaniami rynku - uważa Przemysław Sawala-Uryasz, analityk DM BZ WBK. - Zaskakująco wysoki jest natomiast udział Softbanku - dodał. - Nasze przychody są proporcjonalne do wkładu pracy - zapewnia prezes Lesz. Przypomniał, że kierowana przez niego spółka odpowiada m.in. za przejście PKO BP ze starego systemu IT na nowy, a także, już po półtora roku, przejmie nadzór nad całością projektu.
Informacja o podpisaniu umowy została opublikowana kilka minut przed zakończeniem sesji, dlatego kurs Softbanku tylko w minimalnym stopniu zdążył zareagować na pozytywną dla integratora informację. Za papiery spółki płacono 22,7 zł, tj. 1,8% więcej niż w ubiegły czwartek. - Podejrzewam, że kurs może nieco wzrosnąć. Nie będzie to jednak początek nowego trendu wzrostowego, bo rynek znacznie wcześniej zdyskontował kontrakt - stwierdził P. Sawala-Uryjasz.