Lista chętnych na amerykański majątek francuskiej spółki, do którego zalicza się m.in. studia filmowe Universal i kilka sieci telewizji kablowych, stopniała do czterech, choć jeszcze w ubiegłym miesiącu Vivendi informował, że kandydatów jest przynajmniej sześciu. W ubiegłym miesiącu, ze względu na zbyt wysoką cenę, z rywalizacji wycofał się koncern Metro-Goldwyn-Mayer, kontrolowany przez miliardera Kirka Kerkoriana, który wcześniej oferował 11,5 mld USD. Prezes Vivendi Jean-Rene Fourtou, który znajduje się pod presją, aby zredukować zadłużenie spółki i poprawić rating kredytowy spółki, żąda przynajmniej 14 mld USD.
Bronfman odkupi
to, co sprzedał?
Na liście chętnych pozostaje grupa kontrolowana przez kanadyjskiego miliardera Edgara Bronfmana Jr. Ciekawostką jest fakt, że to właśnie on wraz z rodziną pozbył się na rzecz Vivendi medialnych aktywów spółki Seagram, czyli m.in. studia filmowego i wytwórni fonograficznej Universal. Teraz miliarder chciałby odkupić ten majątek po niższej cenie. Wówczas sprzedał go za 30 mld USD, teraz oferuje nieco ponad 10 mld USD. Obok Bronfmana najpoważniejszym kandydatem do przejęcia amerykańskich aktywów francuskiego koncernu jest spółka Liberty Media, należąca do innego miliardera Johna Malone'a. Dyrektor generalny Liberty Media Robert Bennett powiedział w czwartek, że spółka wciąż prowadzi negocjacje z Francuzami. Dwaj pozostali oferenci - firma Viacom i kontrolowana przez General Electric stacja telewizyjna NBC - mają mniejsze szanse na dogadanie się z Vivendi. Pierwsza z tych firm jest zainteresowana kupnem tylko sieci kablowych, podczas gdy zarząd francuskiej spółki chce sprzedać aktywa jako całość (z wyłączeniem firmy fonograficznej Universal, nad którą chce zachować kontrolę). Z kolei NBC chce tylko kontrolny udział amerykańskiej jednostki, a mniejszościowy pakiet proponuje Francuzom.
Pierwotna oferta