Krakowska spółka zaczęła w tym roku zbierać żniwo swoich kilkuletnich nakładów na rozwijanie sprzedaży eksportowej. Tylko w ciągu kilku ostatnich miesięcy podpisała siedem umów, których wartość przekracza już 25 mln zł. Przekroczyła zatem swoje prognozy z początku roku, mówiące o 10-proc. udziale eksportu w sprzedaży. W 2002 r. przychody ComArchu wyniosły 156 mln zł. W br. mają być wyższe o 20%. - Jest szansa, że w tym roku zagraniczna sprzedaż zapewni nam nawet 20% przychodów - powiedział nam Janusz Filipiak, prezes ComArchu. Spółka prowadzi rozmowy na temat kolejnych kontraktów, z których część byłaby realizowana jeszcze w tym roku. Oprócz rynków, na których firma jest obecna już od kilku lat, ComArch nawiązuje nowe kontakty, m.in. w Grecji.

Ekspansja eksportowa rozwijana jest dwiema drogami. Krakowska firma ma dwie spółki zależne za granicą: ComArch Software AG (Niemcy) i ComArch Global Inc., działającą w USA, które oferują rozwiązania spółki-matki. Dodatkowo integrator podpisał niedawno umowę partnerską z francuską spółką IT - Steria. Obie firmy będą wspólnie poszukiwać klientów na rozwiązania oferowane przez ComArch. Pierwsze efekty tej współpracy mają być widoczne już w przyszłym roku. - Ten model biznesowy będzie miał dla nas coraz większe znaczenie. Najpierw samodzielnie zdobywamy odpowiednie referencje, realizując kontrakty, a później nawiązujemy ścisłą współpracę z silnymi partnerami - mówił prezes.

ComArch otwiera kolejne oddziały za granicą. Obecnie uruchamiane są filie w Moskwie i Helsinkach. Na rynku rosyjskim spółka podpisała już dwie umowy i - jak zapewnia J. Filipiak - wkrótce podpisze kolejną. Klientem będzie firma z sektora finansowego. Fiński oddział posłuży zacieśnianiu współpracy z Nokią, która dla ComArchu ma także wymiar finansowy. - Są to mniejsze umowy, o których nie musimy informować - przyznał J. Filipiak.

Prezes podtrzymał deklaracje, że kierowana przez niego spółka będzie rosła w tempie 20-30% rocznie. Dotyczy to sprzedaży i wyniku operacyjnego. - Szybszy wzrost jest niebezpieczny dla takiej firmy jak nasza, bo pojawia się wiele problemów, nad którymi nie można zapanować - stwierdził. Taki scenariusz ComArch "przerabiał" już w 2000 r. Spółka zanotowała wtedy spadek przychodów, podczas gdy we wcześniejszych latach rosła po 100% rocznie.