Wczoraj odbyło się nadzwyczajne posiedzenie rady nadzorczej Orlenu. "Spotkanie członków rady nadzorczej było poświęcone ocenie zarządu spółki" - czytamy w oficjalnym komunikacie Orlenu. Wynika z niego również, że rada nadzorcza chciała uzyskać od zarządu informacje, czy był zamieszany w manipulację kursem akcji, do której prawdopodobnie doszło w maju tego roku. Przypomnijmy, że PAP podał informację, iż przetarg na sprzedaż akcji Grupy Lotos, w którym startował Orlen wspólnie z brytyjskim Rotch Energy, został unieważniony. Po kilku godzinach ją sprostowano.
"W trakcie dzisiejszego posiedzenia, zarząd przedstawił RN sprawozdanie z prac zespołu powołanego do przeprowadzenia wewnętrznego postępowania wyjaśniającego. A dotyczyło ono odpowiedzi na pytanie, czy spółka była zaangażowana w przekazanie do mediów nieprawdziwych informacji. Postępowanie wyjaśniające trwa, a wypływające z niego wnioski będą przedstawione przez zarząd radzie nadzorczej po zakończeniu prac zespołu" - brzmi komunikat Orlenu.
Zarząd poproszony o wyjście
Z naszych informacji wynika, że część wczorajszych obrad utajniono, a zarząd spółki został poproszony o opuszczenie sali. Rada nadzorcza zajęła się analizowaniem dokumentów, o które wcześniej prosiła. Przyglądano się np. umowie z firmą Rekon, reprezentowaną przez Andrzeja Sasala. Rada zaniepokoiła się m.in. tym, że 12 lipca zeszłego roku umowę podpisał Z. Wróbel i S. Golonka, choć w przypadkach podobnych umów swoje podpisy składali S. Golonka i jeden z jego współpracowników (najczęściej Wojciech Radomski, dyrektor ds. sprzedaży). Poza tym firmie Rekon wypłacono 2 mln zł zaliczki, co również nie było praktykowane w przypadku innych. Zdaniem niektórych członków rady, umowa nie była odpowiednio zabezpieczona finansowo.
Wątpliwości niewyjaśnione