Specjaliści wycenili walory narodowego operatora telekomunikacyjnego na 17 zł. Tym samym analitycy biura maklerskiego podtrzymali swoją wcześniejszą wycenę akcji. Wczoraj na zamknięciu papiery TP kosztowały 16,75 zł, a właściciela w trakcie sesji zmieniło 188 mln akcji. Rekomendujący uznali, że wynik operacyjny TP w II kwartale tego roku był zgodny z ich oczekiwaniami. Ich uwagę zwróciła również poprawa przepływu środków pieniężnych z działalności operacyjnej (były one wyższe niż w analogicznym okresie roku poprzedniego o 600 mln zł), która przy umiarkowanych inwestycjach majątkowych umożliwiła znaczną (o przeszło 580 mln zł) redukcję zadłużenia (głównie denominowanego w USD). Specjaliści spodziewają się, że Telekomunikacja Polska zarobi w tym roku na poziomie operacyjnym 3 171 mln zł, natomiast netto 921 mln zł.

Dom Inwestycyjny BRE w raporcie z 19 sierpnia obniżył natomiast rekomendację dla BPH PBK do "sprzedaj". Analitycy wyceniają jedną akcję spółki na 244 zł. Wczoraj kurs banku wyniósł 340 zł. W zeszłym tygodniu rekomendację "sprzedaj" dla BPH PBK upublicznił ING Financial Markets. Analitycy tej instytucji wycenili jedną akcję banku na 229 zł. Uznali, że są one przewartościowane pod względem wskaźnika ceny do zysku. Z tej perspektywy BPH PBK jest najdroższym bankiem w regionie.

Andrzej Powierża, analityk DI BRE, uważa, że choć uzasadnione jest podwyższenie prognoz zysku spółki na dwa następne lata, bo doprowadzi do tego niższe saldo rezerw oraz sprzedaż Górnośląskiego Banku Gospodarczego (BPH PBK zarobi na sprzedaży 173,2 mln zł netto), to jednak nadal nie widzi on powodu do zmiany sceptycznego podejścia do poprawy wyników. Szacuje bowiem, że długoterminowy zwrot z aktywów nie będzie wyższy niż 12%. W tym roku DI BRE prognozuje, że BPH PBK osiągnie zysk netto na poziomie 390 mln zł. W przyszłym roku ma on wzrosnąć do 561 mln zł.