Umówione zlecenia złożone były po każdej cenie (PKC), w związku z tym nie miały wpływu na ustalenie kursu zamknięcia. Dotyczyły walorów Agory, KGHM, Pekao, PKN Orlen i Telekomunikacji Polskiej. W sumie wartość obrotów w tych transakcjach to ok. 230 mln zł, podczas gdy cały obrót na wczorajszej sesji wyniósł, na rynku akcji, 775,8 mln zł. - Były to transakcje realizowane najprawdopodobniej w ramach jednego biura maklerskiego. Przez giełdę dokonywał on przetasowań w portfelach swoich klientów, na przykład funduszy - mówi jeden z maklerów. Podobna sytuacja miała miejsce w maju, kiedy przy wyjątkowo sennej sesji obroty na fixingu sięgnęły 100 mln zł.
Dlaczego nie skorzystano z funkcjonującej od wczoraj dogrywki, na której można handlować od 16.10 do 16.20 po cenach z zamknięcia? - Na fixingu obowiązuje zasada, że zlecenia PKC muszą zostać zrealizowane w całości. Na dogrywce natomiast najczęściej występuje przewaga jednej ze stron - sprzedającej lub kupującej. Dokonanie umówionych transakcji byłoby utrudnione, w pierwszej kolejności musiałyby bowiem zostać zawarte transakcje czekające w karnecie - tłumaczy makler.
Wśród biur maklerskich, które mogły dokonać wczorajszych transakcji, wymienia się największe podmioty. Być może był to DM Banku Handlowego.