Bielecki - były premier, a później dyrektor z 10-letnim stażem w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) - został w lipcu wybrany przez głównego akcjonariusza Pekao - włoski bank UniCredito Italiano - na następcę Marii Wiśniewskiej. Od początku października Bielecki rozpoczął kierowanie operacyjne bankiem.
Na pytania na temat możliwego udziału Pekao SA w konsolidacji na rynku bankowym w kraju i na rynku Europy Środkowo-Wschodniej, Bielecki powiedział:
"Najważniejsze jest wewnętrzne solidne przygotowanie. Bank potrzebuje teraz stabilizacji (...) ale to nie znaczy, że nie należy się rozglądać za czymś na rynku. UniCredito jako duży zawodnik i Pekao jako trochę mniejszy, mają podstawę i pewną gotowość do ruchów, jeśli taki ruch byłby możliwy".
Dodał, że w jego ocenie poziom kapitałów własnych jest w Pekao SA wystarczająco wysoki, aby pozwolić sobie na rozważanie ewentualnych scenariuszy zmierzających w kierunku konsolidacji.
"Pieniądze są. Jakby popatrzeć na podstawy kapitałowe no to powiedzmy, że dwa razy więcej niż trzeba. Jest kapitał wymagany, a oprócz tego jest dużo kapitału odłożonego na rezerwy. W zasadzie więc współczynnik wypłacalności na obecny moment to około 16 procent" - powiedział Bielecki.