Reklama

Pekao skupi się na usługach, ale gotowe do przejęć

WARSZAWA (Reuters) - Nowo powołany prezes zarządu największego banku giełdowego Pekao SA Jan Krzysztof Bielecki powiedział na pierwszym spotkaniu z dziennikarzami, że nie wyklucza, iż bank może wziąć udział w konsolidacji sektora, jednak na obecnym etapie priorytetem jest walka o klienta na konkurencyjnym rynku produktowym. Nie planuje on także, aby bank pod jego kierownictwem silniej zaangażował się w bankowość inwestycyjną niż dotychczas.

Publikacja: 10.10.2003 13:41

Bielecki - były premier, a później dyrektor z 10-letnim stażem w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) - został w lipcu wybrany przez głównego akcjonariusza Pekao - włoski bank UniCredito Italiano - na następcę Marii Wiśniewskiej. Od początku października Bielecki rozpoczął kierowanie operacyjne bankiem.

Na pytania na temat możliwego udziału Pekao SA w konsolidacji na rynku bankowym w kraju i na rynku Europy Środkowo-Wschodniej, Bielecki powiedział:

"Najważniejsze jest wewnętrzne solidne przygotowanie. Bank potrzebuje teraz stabilizacji (...) ale to nie znaczy, że nie należy się rozglądać za czymś na rynku. UniCredito jako duży zawodnik i Pekao jako trochę mniejszy, mają podstawę i pewną gotowość do ruchów, jeśli taki ruch byłby możliwy".

Dodał, że w jego ocenie poziom kapitałów własnych jest w Pekao SA wystarczająco wysoki, aby pozwolić sobie na rozważanie ewentualnych scenariuszy zmierzających w kierunku konsolidacji.

"Pieniądze są. Jakby popatrzeć na podstawy kapitałowe no to powiedzmy, że dwa razy więcej niż trzeba. Jest kapitał wymagany, a oprócz tego jest dużo kapitału odłożonego na rezerwy. W zasadzie więc współczynnik wypłacalności na obecny moment to około 16 procent" - powiedział Bielecki.

Reklama
Reklama

Pekao, które pod względem funduszy własnych, przekraczających sześć miliardów złotych jest jednym z najsilniejszych banków w Polsce, poda swoje skonsolidowane dane finansowe za trzeci kwartał 13 listopada. W pierwszym półroczu tego roku instytucja ta miała 505,8 milionów złoty zysku netto.

Na 2003 rok była prezes zapowiadała dwucyfrowy wzrost zysku netto z 0,8 miliarda złotych w minionym roku i zahamowanie wzrostu udziału kredytów zagrożonych w portfelu banku.

"Co do kierunków (rozwoju) nie mam wątpliwości. Co do produktów mam więcej wątpliwości" - powiedział Bielecki, dodając że kierowana przez niego spółka szczególny nacisk będzie kładła na rozwój segmentu bankowości hipotecznej.

Natomiast w przypadku bankowości inwestycyjnej, zdaniem prezesa, pole działania jest już węższe.

"Nie sądzę, ryzyko jest zbyt duże. Nie ma tutaj tradycji ani w Pekao ani w UniCredito" - dodał Bielecki.

Pekao, chwalone przez analityków za swoją przejrzystość jest jedną z najbardziej płynnych spółek na giełdzie, z blisko 35-procentowym udziałem akcji pozostających w wolnym obrocie.

Reklama
Reklama

Akcje banku, po osiągnięciu na początku września rekordowo wysokiego kursu około 130 złotych za sztukę, po wrześniowej korekcie wracają powoli do trendu wzrostowego. Do wrześniowego maksimum brakuje im około sześciu procent.

W piątek do godziny 12.56 papiery Pekao wyceniane były na 123,5 złotego, tracąc wobec czwartkowego zamknięcia 0,8 procent.

((Autor: Kuba Kurasz; Redagowała: Barbara Woźniak; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama