List intencyjny przewiduje, że najpierw będą prowadzone konsultacje pomiędzy MOL-em i Orlenem dotyczące możliwej współpracy. - Uzgodniliśmy, że w ciągu kilku miesięcy zakończą się wstępne analizy - powiedział Zbigniew Wróbel, prezes Orlenu.
Firmy nie wykluczają możliwości nabycia przez każdą ze stron od 10% do 15% akcji drugiej. Być może oba koncerny powołają spółkę w celu realizacji przedsięwzięć gospodarczych, w tym wspólnych inwestycji. W przyszłości taki podmiot mógłby zarządzać wybranymi segmentami aktywów obydwu firm. W jeszcze dalszej perspektywie nie wyklucza się fuzji polskiego i węgierskiego koncernu naftowego.
- W porozumieniu mówimy o tym, jak możemy zwiększyć wartość spółek - powiedział Zsolt Hernadi, prezes MOL-a. Dalsze negocjacje w sprawie współpracy zostaną zainicjowane po powołaniu przez MOL i Orlen specjalnych zespołów konsultacyjnych oraz wyborze doradców.
Piotr Czyżewski, minister skarbu, powiedział, że decyzja co do ewentualnego wyjścia państwa z płockiego koncernu zapadnie po przedstawieniu zamierzeń obu spółek. Resort razem z Naftą Polską kontroluje 28% kapitału zakładowego Orlenu. Rząd węgierski ma z kolei 22,7% akcji MOL-a i posiada tak zwaną złotą akcję.
Bliżej do Unipetrolu