- W 2003 roku koncentrowaliśmy się na wzroście przychodów i zdobywaniu nowych kontraktów. W przyszłym chcemy skupić uwagę na zwiększaniu rentowności - powiedział Janusz Filipiak, prezes ComArchu. Potwierdził, że w tym roku przychody skonsolidowane spółki będą o ponad 20% większe niż w 2002 r. - Spodziewam się, że wyniosą 240-250 mln zł - stwierdził. Po trzech kwartałach było to 133 mln zł. Strata netto wyniosła 159 tys. zł. - Na koniec roku wyjdziemy na plus - powiedział J. Filipiak.
Cracovia zadecyduje
o wyniku
Wysokość zysku będzie zależała m.in. od tego, w jaki sposób ComArch będzie wyceniał udziały w Cracovii. W październiku za 3 mln zł objął niemal 30% akcji drugoligowego klubu sportowego. - Same grunty, na których położone są obiekty Cracovii, są warte 7-8 razy więcej niż nasze nakłady - stwierdził prezes.
Na poziomie spółki-matki tegoroczny zysk netto będzie o 20% większy od ubiegłorocznego. - Powinniśmy zarobić 11-12 mln zł - wskazał J. Filipiak. Po trzech kwartałach przekracza 8 mln zł. Prezes nie wykluczył, że spółka podzieli się zyskiem z udziałowcami. - Rozważymy wypłatę dywidendy - stwierdził.