Reklama

To rewolucja, nie ewolucja

Ze Zbigniewem Adamkiewiczem, partnerem w firmie konsultingowej Deloitte rozmawia Zdzisław Grzędziński

Publikacja: 20.12.2003 08:46

I znów zmiany zasad rachunkowości. Już od 2005 r. spółki giełdowe czeka sporządzanie skonsolidowanych sprawozdań finansowych według Międzynarodowych Standardów Rachunkowości. Na razie tylko giełdowe. Po co te zmiany?

Za cztery miesiące wchodzimy do Unii. A Unia Europejska postanowiła zharmonizować rachunkowość już wiele lat temu, również w ramach transakcji transgranicznych, kapitałowych. Wspólnota miała już wcześniej regulacje dotyczące rachunkowości. Były to Dyrektywa 4. i 7. Problem polega na tym, że dyrektywy te zestarzały się. Dyrektywa 4. jest z 1978 roku i dotyczy sporządzania sprawozdań finansowych. Dyrektywa 8., która dotyczy skonsolidowanych sprawozdań, jest z 1983 r. Od tego czasu na rynku wydarzyło się zbyt wiele, by pozostawać przy tak starych rozwiązaniach.

Zmiany, które czekają firmy, to tylko zmiany księgowe czy wręcz strategiczne?

Zdecydowanie strategiczne. Standardy międzynarodowe charakteryzują się inną filozofią podejścia do zasad rachunkowości. Oparte są na pewnych założeniach konceptualnych, w ramach których potem te standardy powstają. Są na pewno dużo bardziej szczegółowe. I mimo częstych zmian naszej Ustawy o rachunkowości, tych szczegółów nasze prawo nie zawiera. To nowa filozofia kreowania zasad rachunkowości i nowa filozofia sporządzania sprawozdań finansowych. Tu leżą główne różnice. W stosunku do niektórych emitentów będzie istniała możliwość wydłużenia okresu "starej" sprawozdawczości do 2007 r. Ale państwa członkowskie mogą w stosunku do wszystkich pozostałych spółek pozagiełdowych nałożyć nowe zasady rachunkowości bądź umożliwić im wszystkim sporządzanie sprawozdań według MSR. Nie ma co się dziwić, standardy na rynku publicznym zawsze wyprzedzały rozwiązania na innych rynkach.

To dziwne. Spółka matka będzie publikowała sprawozdanie skonsolidowane według MSR-ów, a zależna nie?

Reklama
Reklama

Regulacja unijna dotyczy wprost spółki emitenta. Jeżeli jest ona dominująca w ramach grupy kapitałowej, to będzie musiała sporządzić skonsolidowane sprawozdanie według zasad MSR, ale spółki zależne nie będą musiały tego robić. U nas będą musiały sporządzać sprawozdania według starych rozwiązań, czyli w zgodzie z Ustawą o rachunkowości.

Oznacza to podwójną księgowość...

Tak. Spółka dominująca będzie sporządzać sprawozdanie tylko według MSR-ów, podczas gdy firma zależna na potrzeby polskiego prawa będzie to czyniła według Ustawy o rachunkowości, ale dla podmiotu dominującego będzie musiała to uczynić według MSR-ów, bo on będzie przecież tego od niej żądał.

A co ze spółkami, które nie są emitentami, ale są zależne od firm zagranicznych?

No właśnie! Tu również inwestor zagraniczny będzie żądał od tych spółek sprawozdań według MSR-ów, czyli będzie obowiązywała podwójna księgowość. To, czy unikniemy podwójnego raportowania, będzie zależało od ostatecznej decyzji ministra finansów. Jeżeli umożliwiłby sporządzanie innym firmom niepublicznym sprawozdań według MSR-ów, problemu mogłoby nie być.

To nie koniec problemów firm publicznych przed rokiem 2005?

Reklama
Reklama

Nie. Jest ich więcej. Po pierwsze, istnieje standard dotyczący zastosowania nowych rozwiązań, dający odpowiedź na pytanie "jak mam przejść na MSR-y?". I ten standard, ujmując ogólnie, przewiduje, że gdy po raz pierwszy sporządza się sprawozdanie według MSR-ów, to należy sporządzić je tak, jakby stosowało się je "od zawsze". Po drugie, sprawozdanie, również to pierwsze, musi zawierać dane porównywalne. Czyli, jeżeli spółka giełdowa sporządza pierwsze sprawozdanie zgodnie z MSR-ami za 2005 r., to musi przedstawić dane porównywalne, czyli według MSR-ów, za 2004 r. W związku z tym, tak naprawdę, problem nie dotyczy sprawozdań za 2005 r., ale już za 2004 r. Żeby mieć sprawozdanie za 2004 r. sporządzone zgodnie z MSR-ami, trzeba mieć bilans zamknięcia za 2003 r.

I gdy na to wszystko nałoży się standard MSSF 1, mówiący o retrospektywnym zastosowaniu standardów przy sporządzaniu sprawozdania zgodnego z MSR-ami po raz pieotrzymujemy obraz pracy, przed którą stoją spółki publiczne. W związku z tym, w moim odczuciu, firmy nie są przygotowane do sporządzania nowych sprawozdań. I, co więcej, nie zdają sobie sprawy ze skali zagrożeń i wyzwań, które przed nimi stoją.

Mowa o raportach rocznych, a co z okresowymi, np. kwartalnymi?

Regulacji okresowych jeszcze nie ma. Ale z interpretacji Komisji Europejskiej wynika, że nowe standardy będą dotyczyć też raportów okresowych. Tak naprawdę więc to nie jest kwestia sporządzenie raportu za 2005 rok, ale już raportu za I kwartał tegoż roku. Trudno bowiem wyobrazić sobie sytuację, że spółka przez cały rok raportuje "po staremu", a na koniec roku sporządza sprawozdanie nieprzystające do wcześniejszych raportów - sprawozdanie w zgodzie z MSR-ami. A na dodatek, żeby przedstawić raport za I kwartał 2005 r. według nowych regulacji, musi go porównać z raportem za I kwartał roku poprzedniego. A więc MSR-y pukają już do drzwi!

Czym się różni MSR od MSSF?

Na początku tego stulecia nastąpiło przeorganizowanie Komitetu Międzynarodowych Standardów Rachunkowości. Wtedy też postanowiono zastąpić MSR-y Międzynarodowymi Standardami Sprawozdawczości Finansowej. Równocześnie przyjęto, że wszystkie MSR-y nadal obowiązują. Mamy więc tak zwane "stare" MSR-y i nowo wydawane standardy nazywane MSSF-ami. Ale pozostała stara numeracja MSR-ów, a MSSF-y są numerowane również od 1. Tak więc równolegle istnieją dwie regulacje: MSR 1 i MSSF 1. Ale treściowo zupełnie się nie pokrywają. Po prostu po MSR 41, kolejny jest MSSF 1.

Reklama
Reklama

Jak daleko polskim rozwiązaniom do MSR-ów?

Po pierwsze, trzeba wziąć pod uwagę, że MSSF-y są "żywym organizmem". Wiadomo, ile trwa proces nowelizacji czy tworzenia ustawy. Ustawa zazwyczaj wchodzi w życie i obowiązuje przez lata. MSSF-y żyją non stop. Dokonuje się zmian, wydaje się nowe. Zmiany podążają tuż za powstającymi problemami i standardy próbują je rozwiązać i dogonić. Po drugie, MSSF-y są o wiele bardziej szczegółowe, swoją szczegółowością biją na łeb ustawy. Wtedy też znika pole do popisu przy interpretacji MSSF-u, co jest o wiele bardziej możliwe w przypadku ustawy.

Jak nowa sprawozdawczość odbije się na wynikach spółek?

Jedne wykażą się lepszymi wynikami, inne gorszymi, jeszcze inne nie wykażą zmian. Nie ma na to odpowiedzi. Dopóki spółka nie sporządzi prawidłowo sprawozdania, nie można powiedzieć, jak będą wyglądały wyniki.

Mówiłem, że MSSF-y są "żywym" organizmem. Emitenci muszą pamiętać o jeszcze jednej sprawie. Wkrótce pojawi się wiele nowych MSSF-ów i zmian do istniejących MSR-ów. I te nowe rozwiązania w znacznej części zaczną obowiązywać już w odniesieniu do sprawozdań sporządzanych za 2005 r. Chodzi między innymi o zasady łączenia spółek. Powiem więcej. Przed emitentami jest dużo zmian, które nie są jeszcze znane, a będą obowiązywały już od 2005 r.

Reklama
Reklama

Co sprawia najwięcej kłopotów polskim księgowym, dyrektorom finansowym w związku z nowymi obowiązkami?

W przypadku spółek produkcyjnych przede wszystkim wycena majątku trwałego. W związku z wprowadzeniem nowych rozwiązań spółki muszą dokonywać wyceny, jakby posługiwały się MSR-ami od zawsze. Jeżeli środek trwały został nabyty na przykład 20 lat temu, to trzeba go rozliczyć według nowych standardów. A w Polsce w tzw. międzyczasie były urzędowe przeszacowania środków trwałych. Co więcej, do 1986 r. polska gospodarka w rozumieniu MSR-ów była w stanie hiperinflacji. A MSR-y wymagają innego podejścia do wyceny w warunkach wysokiej inflacji.

Jeszcze kilka lat temu rachunkowość była domeną księgowego. Teraz to się zmienia. To również wyzwanie dla zarządu. Pojawia się bowiem coraz więcej szacunków i osądów zarządu. Księgowy z pewnymi rzeczami już sobie nie jest w stanie poradzić. Potrzeba znajomości matematyki finansowej, znajomości wręcz inżynierii finansowej. To powinno dać do myślenia zarządom spółek. Księgowy nie wystarczy. Do prawidłowego stosowania MSR-ów potrzeba wiedzy. Program komputerowy również nie załatwi sprawy. Można zbudować model programu, ale nie jest zadaniem księgowego przyjmowanie założeń i osądów do tworzenia sprawozdania. To zadanie zarządu. Nowe rozwiązania to nie ewolucja w księgowości, to rewolucja.

Czy wobec tego sprawozdania będą miały większą część opisową?

MSR-y przewidują obowiązek opisywania przyjętych założeń. Kiedyś zasadą rachunkowości był koszt historyczny. Tradycyjna księgowość była sprawdzalna. W bilansie 100 zł oznaczało, że jest na to faktura. Teraz na przykład jakiś instrument finansowy wyceniony w bilansie na 100 zł nie ma pokrycia w żadnej fakturze, ta wartość reprezentuje wynik dokonanej według pewnego modelu wyceny, według wcześniej przyjętych założeń. Zatem, by móc ocenić tę wartość, przyjęte zasady wyceny oraz jej założenia powinien poznać akcjonariusz firmy w opisie do sprawozdania.

Reklama
Reklama

Warto tworzyć tyle nowych, skomplikowanych regulacji dla kilku tysięcy europejskich spółek giełdowych, plus kilkuset z naszej części Europy?

Wiele państw przygotowuje się, żeby te regulacje objęły całą gospodarkę, i wtedy to już nie będzie problemem kilku tysięcy firm, tylko całej Unii. Poszczególne kraje chcą uniknąć nie tylko podwójnej księgowości, ale również w MSR-ach widzą olbrzymią zaletę ujednolicenia zasad rachunkowości, co oznacza, ze znając MSR-y będzie można za jakiś czas czytać i porównywać sprawozdania w całej Europie.

Dziękuję za rozmowę.

Wanda Rapaczyńska

prezes Agory

Reklama
Reklama

Agora od ośmiu lat przygotowuje sprawozdania według polskich i według międzynarodowych standardów, jednostkowe i skonsolidowane, po polsku i po angielsku. To kosztowny i zbędny absurd, tym bardziej, że polskie przepisy stopniowo zbliżyły się do międzynarodowych i czas już pokonać tę drogę pozostającą do mety. Co więcej, jednostkowe sprawozdania w wypadku Agory nie mają wartości dla akcjonariuszy, nie przedstawiają prawdziwego obrazu grupy, o czym musimy co kwartał przypominać w sprawozdaniach.

Dlatego mocno popieramy wprowadzenie jednolitego standardu MSR. Jesteśmy przygotowani na to i liczymy, że zaoszczędzimy sporo nikomu niepotrzebnej pracy. W końcu, w maju 2004 r., Polska stanie się członkiem UE, częścią wspólnego rynku i wspólnych standardów.

Marcin Szewczykowski

zastępca dyr. ds. finansowych

ComputerLandu

Nasze raporty okresowe i księgi finansowe są zgodne z Międzynarodowymi Zasadami rachunkowości. Zmiany, jakie przyniosła nowelizacja Ustawy o Rachunkowości, a także regulacje wprowadzone przez GPW w Warszawie spowodowały, że sprawozdania finansowe przygotowywane przez Grupę Kapitałową ComputerLand są w większości aspektów zgodne z Międzynarodowymi Standardami Rachunkowości. Różnice istniejące między polskimi, a międzynarodowymi standardami mają głównie charakter prezentacyjny i istotnie nie wpływają na ocenę okresowych czy rocznych sprawozdań finansowych.

Bertrand Touraton

dyrektor finansowy Stomilu Olsztyn

Stomil Olsztyn już od roku prowadzi działania dostosowujące raportowanie wyników finansowych do międzynarodowych standardów rachunkowości.

Dostosowanie tych standardów jest częścią projektu Grupy Michelin zapoczątkowanego w 2002 r. po decyzji Komisji Unii Europejskiej, zobowiązującej wszystkie spółki handlowe notowane na Paryskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (Michelin jest taka spółką) do stosowania od 1 stycznia 2005 roku nowych, jednakowych dla wszystkich krajów Wspólnoty, zasad sprawozdawczości finansowej.

W I fazie projektu przeprowadziliśmy analizę wpływu nowych zasad raportowania na obecne, obowiązujące w spółkach Grupy Michelin. W II fazie nowe zasady będą wdrażane w spółkach Grupy, w pierwszej kolejności w dużych podmiotach, takich jak Stomil Olsztyn. W rezultacie Stomil-Olsztyn w 2004 r. będzie opracowywał dwa rodzaje raportów finansowych. Wyniki spółki nadal będą raportowane zgodnie z obowiązującą w Polsce Ustawą o rachunkowości. Dodatkowo, do Grupy Michelin bę

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama