Nystal ma już prawie 10% walorów Ferrum. Odkupił je w połowie listopada od ING BSK, największego akcjonariusza i wierzyciela Huty. Płacił po 1,75 zł. Inwestor ze Świętochłowic ma zgodę KPWiG na przekroczenie progu 33% głosów na WZA giełdowej spółki. W wezwaniu chciałby przejąć ponad 4,1 mln akcji, czyli tyle, ile pozostaje w portfelu ING BSK. Gdyby mu się udało, zwiększyłby zaangażowanie do 49,7%.

Zapisy będą przyjmowane od 6 do 14 stycznia. Jeśli podaż przewyższy popyt ze strony Nystalu, dojdzie do proporcjonalnej redukcji zapisów. W operacji pośredniczy ING Securities. Cena zaoferowana przez wzywającego równa jest ustawowemu minimum - średniej z 6 ostatnich miesięcy. Kurs Ferrum z 30 grudnia to 2,7 zł. 31 grudnia notowania firmy będą zawieszone.

Wzywający obiecał, że przynajmniej przez trzy lata nie będzie podejmował działań zmierzających do wycofania Ferrum z giełdy. Zapewnił, że inwestycja w przedsiębiorstwo ma dla niego charakter strategiczny. Przypomniał, że Huta jest jednym z największych producentów rur w Polsce. Nystal dostarcza jej wsad produkcyjny - blachy arkuszowe. Zadeklarował, że wykorzystując swoje doświadczenie, pozycję i kontakty handlowe postara się zapewnić dostawy blach, które Huta musi importować, po cenach niższych niż dotychczasowe. Nie wykluczył, że jego biuro handlowe zajmie się sprzedażą wyrobów giełdowej spółki.