ATM Grupa była jedną z nielicznych firm, których papiery zyskały na piątkowej sesji. WIG stracił 0,66%. Rano, na otwarciu kurs praw do akcji (PDA) poszybował w górę, osiągając poziom 45,1 zł (cena emisyjna wynosiła 36 zł). Potem w ciągu kilku minut umocnił się do 47,9 zł. Na zamknięciu sesji wynosił 46,9 zł, obroty - 25,4 mln zł.
Ograniczona podaż
Michał Kowalczewski, dyrektor pionu sprzedaży korporacyjnej Domu Maklerskiego Millennium tłumaczył spektakularny wzrost tradycyjnie: działaniem prawa popytu i podaży. - Popyt w przypadku ATM jest bardzo duży, podaż - bardzo ograniczona - stwierdził.
Spółka zaoferowała inwestorom zewnętrznym tylko 1,3 mln akcji (30% kapitału). W sumie walory trafiły do 1182 podmiotów. 1,095 mln papierów objęli duzi gracze. Według przedstawicieli DM Millennium, w transzy dla inwestorów kwalifikowanych zapisy złożyli "wszyscy" - spośród najważniejszych instytucji finansowych tylko jedna grupa kapitałowa zrezygnowała z zakupu akcji, ponieważ uznała ich cenę za wysoką.
W efekcie, rozproszenie papierów objętych w transzy kwalifikowanej jest tak duże, że nie należy oczekiwać informacji o przekroczeniu progu 5% głosów na walnym zgromadzeniu. Po emisji założyciele ATM, Dorota i Tomasz Kurzewscy, dysponują 70% akcji firmy, inwestorzy instytucjonalni 25%, a indywidualni - 5%.