- Firma AIB Investments wydała dotychczas 3 mln euro na reaktywację dziennika "Życie" i planuje dalsze inwestycje - poinformował Nicholas Robinson, przedstawiciel AIB. Projekt skredytował Barclays Bank. N. Robinson, ale nie podał całej kwoty, jaką AIB Investments zamierza zainwestować w rozwój "Życia". Zaznaczył, że pieniądze na podtrzymywanie projektu na początku są i jeśli zajdzie taka potrzeba, to po 18-24 miesiącach zostaną podjęte dalsze decyzje odnośnie finansowania. Przewidywany nakład gazety to 150 tys. egzemplarzy. W ciągu roku sprzedaż dziennika ma sięgnąć 100 tysięcy.

- "Życie", jeśli w ogóle dla kogoś, może okazać się konkurencją dla białych stron "Rzeczpospolitej" - uważa Rafał Oracz, dyrektor departamentu prasy w CR Media, firmie monitorującej rynek mediów. Wskazuje, że nakłady tych dwóch tytułów są podobne ("Rz" sprzedaje się w ok. 180 tys. egz.). "Życie" nie odbierze natomiast czytelników "Gazecie Wyborczej", bo w dużej mierze jest kupowana ze względu na dodatki, a nie na światopogląd, który prezentuje.

- Nigdy nie ignorujemy konkurencji i staramy się być na nią przygotowani - mówi mimo to Piotr Niemczycki, wiceprezes Agory. - Tak jest zarówno w przypadku "Faktu", jak i "Życia". Pomimo różnicy skali, musimy uwzględniać każdy z tych dzienników w naszych planach wydawniczych. Na ocenę roli "Życia" na rynku czytelniczym i reklamowym trzeba będzie poczekać. Zależy ona od ustabilizowanego poziomu sprzedaży, a także struktury czytelniczej dziennika - dodaje.