Reklama

Grubsze portfele zamówień

Portfele zamówień giełdowych spółek budowlanych są bardziej wypełnione niż w ubiegłym roku. Dotyczy to zwłaszcza dużych koncernów o stabilnej kondycji finansowej.

Publikacja: 21.01.2004 07:37

Na tłuste lata firmy z branży budowlanej muszą co prawda jeszcze poczekać, ale widoczne są już jednak pewne oznaki ożywienia w sektorze.

- Jeśli chodzi o budownictwo, to 80% planowanego na ten rok przerobu mamy już zakontraktowane - mówi Aleksander Jonek, wiceprezes Mostostalu Siedlce. Podkreśla, że spółka, w sprzedaży której eksport stanowi znaczący udział, wyraźnie odczuwa poprawę koniunktury gospodarczej w Europie, szczególnie na rynkach skandynawskich. - W tym samym okresie przed rokiem nie mieliśmy wypełnionego portfela zamówień nawet w 50% - dodaje A. Jonek.

Duży może więcej

Budimex wszedł w 2004 r. z portfelem zamówień przekraczającym 2 mld zł. - Jest to znaczny wzrost w stosunku do ubiegłego roku, który zaczynaliśmy z kontraktami o wartości ok. 1,7 mld zł - zauważa Krzysztof Kozioł, rzecznik giełdowej spółki. - Spodziewamy się, że 2004 rok będzie przełomowy dla liczby pozyskiwanych kontraktów - dodaje.

Portfel zamówień Polnordu-Energobudowy jest już obłożony w ok. 50% podpisanymi kontraktami. Jest to połowa "dużego planu" gdańskiej spółki na ten rok. Andrzej Ubertowski, prezes budowlanej firmy, liczy, że Polnord-Energobudowa wygra jeszcze w kilku znaczących przetargach.

Reklama
Reklama

Portfel Mostostalu Export rośnie głównie dzięki kontraktom eksportowym. - Zarówno pod względem kwotowym, jak i procentowym mamy zdecydowanie więcej zamówień eksportowych - mówi Anna Plewicka-Szymczak, rzecznik spółki. W tym roku planuje się zwiększenie eksportu w łącznych przychodach z niespełna 60, do ponad 70%.

Czyżby zatem trudne czasy polskie budownictwo miało już za sobą?

- W latach 2000-2002, które były niezwykle ciężkie dla branży budowlanej, wiele słabych spółek wypadło z rynku. W rezultacie jest na nim obecnie mniej mocy przerobowych - wskazuje A. Jonek. - W związku z tym relatywnie więcej pozostaje do podziału między firmy, które przetrwały - dodaje.

Nie ma miejsca dla słabych?

Jednak nie wszystkie firmy budowlane będą mogły zaliczyć bieżący rok do udanych. Sytuacja spółek, które borykają się z problemami finansowymi i nierzadko znajdują się na skraju bankructwa, może się jeszcze pogorszyć. - Firmom, których reputacja ucierpiała wskutek problemów finansowych, inwestorzy stawiają dużo większe wymagania, np. jeśli chodzi o zabezpieczenie, niż ma to miejsce wobec spółek o stabilnym standingu - wskazuje Paweł Gaworzyński, rzecznik Mostostalu Zabrze.

Mająca problemy z płynnością zabrzańska spółka coraz rzadziej informuje o podpisywaniu nowych dużych umów. Przeważnie są to niewielkie kontrakty eksportowe. - Obecnie nasz portfel zamówień jest obłożony niespełna w połowie. W ubiegłym roku procent wypełnienia był zdecydowanie wyższy - przyznaje P. Gaworzyński. W wielu przetargach firma jest "eliminowana" już na starcie ze względu na toczące się postępowanie układowe. Takich spółek jak Mostostal jest na warszawskim parkiecie więcej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama