- PKE jest liderem grupy energetycznej, działającej w ramach powołanego w lipcu ubiegłego roku konsorcjum petrochemicznego. Należą do niej również: Elektrobudowa, Energomontaż-Południe, Elektromontaż Warszawa, Rafako oraz Cegielski - powiedział Marek Brożyna, pełnomocnik zarządu PKE ds. odbudowy Iraku.
Docelowo iracka energetyka powinna osiągnąć moc 16 tys. megawatów. Aktualnie zainstalowana moc to ok. 4,5 tys. megawatów. - Jeżeli przyjąć, że koszt budowy 1 megawata mocy to ok. 1 mln USD, to tylko w zakresie wytwarzania energii mówimy o inwestycjach przekraczających 10 mld USD, nie licząc inwestycji w zakresie linii przesyłowych i sieci dystrybucji, którymi również jesteśmy zainteresowani - dodał M. Brożyna.
PKE liczy na kontrakty przy modernizacji dziesięciu istniejących w Iraku 200-megawatowych bloków energetycznych produkcji radzieckiej. - W Polsce zmodernizowano w przeszłości kilkadziesiąt podobnych bloków. Stosunkowo niewielkim kosztem można przedłużyć ich żywotność - wyjaśnił przedstawiciel PKE.
Inny projekt dotyczy uruchomienia elektrowni, do której urządzenia zamówiono jeszcze przed wojną. We współpracy z Niemcami grupa, której liderem jest PKE, chciałaby zająć się ich montażem i uruchomieniem.
Polscy nafciarze w Iraku