Faworytem analityka Marcina Jabłczyńskiego jest BPH. Pozytywnie ocenia strategię ekspansji spółki, sprzedaż części aktywów oraz proces restrukturyzacji. Jednak, jego zdaniem, aktualna cena BPH (wczoraj kurs wyniósł 400 zł) jest za wysoka. Dwunastomiesięczna cena docelowa dla banku wynosi 392 zł. - Spodziewamy się jednak, że BPH ma największą szansę na pobicie naszej prognozy zysków - wyjaśnił analityk.

Według niego, Pekao nadal sprawia wrażenie, jakby przywiązywało większą wagę do jakości aktywów niż zabiegało o ich powiększenie. - Dostrzegamy jednak korzyści płynące z prowadzonej sprzedaży funduszy inwestycyjnych oraz dyscypliny kosztowej - dodał analityk. Cenę docelową dla Pekao ustalił na 122 zł (wczoraj 120,50 zł).

"Sugerowalibyśmy użycie portfela akcji BRE i Millennium jako źródła sfinansowania kupna walorów BPH i Pekao" - pisze M. Jabłczyński. Na rekomendację "poniżej rynku" dla BRE wpłynęły niskie marże banku z podstawowej działalności, ryzykowna strategia inwestycyjna oraz słaba pozycja kapitałowa. Z kolei Millennium cierpi na brak potencjału i narażony jest na ryzyko spadku jakości aktywów. Cena docelowa dla BRE wynosi 78,5 zł (19% mniej niż na rynku), a Millennium - 2,18 zł (13% mniej). Rekomendację "poniżej rynku" otrzymał również Bank Handlowy. Według analityka, to dobry bank, ale kurs jego akcji jest zbyt wysoki. Minusem jest na razie niska płynność walorów.