Według internetowego serwisu miesięcznika Press, Agora rozpoczęła zwolnienia zarówno w centrali, jak i oddziałach terenowych. Na spotkaniach z pracownikami kierownicy jednostek tłumaczyli, że powodem redukcji są oszczędności i trudny rynek reklam.

W pierwszej kolejności mają zostać zlikwidowane działy księgowości i kadr we wszystkich oddziałach. Ich obsługę księgową przejmie centrala w Warszawie. W tym celu od jakiegoś czasu wprowadzano już nowy system księgowości. Dokonano obliczeń efektywności pracowników.

To jedna z największych redukcji zatrudnienia w historii spółki. W Warszawie zwolnienia obejmują głównie tzw. działy obsługi wydawnictwa - drukarzy, promocję, biuro reklamy, incydentalnie dziennikarzy. Prawdopodobnie nie będzie zwolnień w pionie czasopism. W oddziałach zwalniani są przede wszystkim pracownicy księgowości i kadr - w zależności od wielkości oddziału jest to od 2-3 do ok. 15 osób. - Rozstania z ludźmi są bardzo bolesne, zwłaszcza w firmie takiej jak Agora, w której wszystkich nas łączy znacznie więcej niż tylko praca. Jednak dla restrukturyzacji nie ma alternatywy. Starannie przeanalizowaliśmy sytuację i jako zarząd jesteśmy przekonani, że w ten sposób Agora będzie sprawnie i skutecznie działać na rynku i stawiać czoła nowym wyzwaniom - uważa Wanda Rapaczyńska, prezes Agory.

"Zmiany na rynku mediów, niesprzyjająca koniunktura na rynku reklamowym i wzmożona konkurencja sprawiają, że spółki, które chcą skutecznie funkcjonować i odnosić sukcesy, muszą wyprzedzająco dostosowywać się do aktualnych warunków rynkowych" - czytamy w oświadczeniu Agory. W środę kurs akcji wydawcy "Gazety Wyborczej" stracił 5%, na wczorajszym zamknięciu kolejne 2,1%.