"To jest dobry moment, żeby (skarb państwa) sprzedał pakiet akcji, bo przecież cena naszych akcji na giełdzie jest dobra" - powiedział we wtorek Szczepek odpowiadając na pytanie, czy spodziewa się, że w kontekście poszukiwania oszczędności przez rząd pozbędzie się on należących do skarbu państwa papierów. KGHM jest notowany na najwyższym od ponad trzech lat poziomie za sprawą utrzymujących się wysokich cen miedzi. Jego kapitalizacja wynosi obecnie prawie 6,1 miliarda złotych. Ministerstwo Skarbu nie skomentowało tych wypowiedzi. Analitycy sądzą jednak, że czas na sprzedaż jest dobry. "To jest pierwsza deklaracja tego typu, ewidentnie sondażowa. Nie mam wątpliwości, że z uwagi na szczyty cen miedzi jest to bardzo dobry moment, by wreszcie coś zrobić z tym pakietem, zwłaszcza w kontekście zakładanych na ten rok wpływów z prywatyzacji" - powiedział Flawiusz Pawluk, analityk w CAIB Securities. Na ten rok rząd zakłada 8,8 miliarda złotych przychodów z prywatyzacji. Jednak KGHM do tej pory nie był brany pod uwagę w tegorocznych planach. KGHM jest jedną ze strategicznych firm polskich, której rada nadzorcza jest w pełni kontrolowana przez skarb państwa. Zdaniem analityków, taka formuła właścicielska powoduje, że politycy mogą silnie wpływać na kierownictwo spółki. "Nie mam wątpliwości, że (sprzedaż akcji) to jednak decyzja polityczna. Do tej pory wszelkie zmiany właścicielskie blokowały związki zawodowe. Mówiło się na rynku, że Platforma Obywatelska (jeśli wygra przyszłe wybory) będzie dążyć do sprzedaży tego pakietu" - dodał Pawluk. Wizja gigantycznej podaży osłabiła kurs KHGM na giełdzie, który po podaniu tej informacji pogłębił spadek. Przed informacją z Lubina, akcje spółki traciły nieco ponad dwa procent, a o godzinie 14.54 ich zniżkowała już o 3,2 procent do 30,4 złotego. W tym czasie WIG20 obniżył się o 1,1 procent.
((Autor: Wojciech Żurawski i Kuba Kurasz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]"
[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]"