ComputerLand otworzył biuro w Iraku jeszcze w ubiegłym roku. Firma uczestniczyła także w polskiej misji handlowej w tym kraju. - Jest to bardzo obiecujący rynek, na którym jest dużo do zrobienia. Warto być na nim obecnym - uzasadniał Michał Michalski, rzecznik ComputerLandu. Przyznał również, że dotychczas inwestycja nie przyniosła żadnych korzyści finansowych. - Uczestniczymy w kilku przetargach, ale nie zostały jeszcze rozstrzygnięte - mówił. Nie chciał zdradzić szczegółów. ComputerLand, podobnie jak w Polsce, oferuje rozwiązania dla sektora finansowego oraz dla przemysłu. Obiecująco wygląda zwłaszcza sektor energetyczny, który w Iraku będzie odbudowywany w pierwszej kolejności.

ComputerLand od kilku lat działa na rynku rosyjskim. Posiada udziały w firmie CSBI EE. Podmiot ma oddziały w Sankt Petersburgu i Moskwie i oferuje rozwiązania dla banków. Zatrudnia ponad 70 pracowników.