Z danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy wynika, że w grudniu ubiegłego roku czytelnicy "Faktu", wydawanego przez Axel Springer Polska, kupowali średnio każdego dnia przeszło 536 tys. egzemplarzy gazety. Oznacza to prawie 44-proc. wzrost sprzedaży, w porównaniu z listopadowymi osiągnięciami. Dotychczasowy lider w tym segmencie - "Gazeta Wyborcza" musiała po raz pierwszy zadowolić się drugim miejscem (sprzedaż niespełna 433 tys. egzemplarzy).

Mało kto się spodziewał, że po niecałym kwartale od rozpoczęcia wydawania (22 października 2003 roku) "Fakt" będzie cieszył się taką popularnością.

- Wyniki sprzedaży "Faktu" są rzeczywiście imponujące i wskazują, że "Gazecie Wyborczej" rośnie groźny konkurent - powiedział Andrzej Kasperek, analityk Domu Maklerskiego Banku Handlowego. Ostatnia redukcja zatrudnienia przeprowadzona w Agorze wskazuje, że firma dostrzega potrzebę restrukuryzacji kosztów. Ożywienie gospodarcze powinno przełożyć się na wzrost przychodów reklamowych.

- Widzę ryzyko utraty wpływów reklamowych "Gazety Wyborczej" na rzecz "Faktu". Grupą docelową największego do tej pory dziennika są ludzie średnio uposażeni. "Fakt" z kolei trafia głównie do mniej zamożnych osób - wyjaśnił Andrzej Kasperek. Specjaliści oceniają, że najwięcej reklam dają firmy z sektora dóbr szybkozbywalnych (Unilever i Procter&Gamble) oraz telekomy (Telekomunikacja Polska i operatorzy telefonii komórkowej). - Przeciętna rodzina czytelnika "Gazety Wyborczej" ma dwa telefony komórkowe. Gorzej jest w przypadku czytelników "Faktu". Operatorzy komórkowi sięgają po coraz mniej zamożnych klientów (zwłaszcza w systemie pre-paid), dlatego "Fakt" ze swoją grupą docelową może przechwycić spory kawałek tortu reklamowego - dodał A. Kasperek.