Jak Pan ocenia wyniki finansowe za ostatni kwartał poprzedniego roku?
Uważam, że na uwagę zasługuje zatrzymanie spadku sprzedaży w segmencie telefonii stacjonarnej. Zmniejszyła się ona o 5% w porównaniu z IV kwartałem 2002 roku. Jednocześnie przychody netto ze sprzedaży poprawiliśmy o 2,5% w stosunku do III kwartału 2003 roku. Na wyniki grupy duży wpływ ma Centertel, prowadzący sieć komórkową Idea, który w całym ubiegłym roku, po raz pierwszy od 1997 roku, miał 23 mln zysku netto. Należy spodziewać się, że sieć komórkowa będzie "dokładała" do wyników grupy coraz więcej, gdyż priorytetem dla niej jest pozyskiwanie użytkowników abonamentowych. Płacą oni regularnie i mają wyższe rachunki niż użytkownicy w systemie pre-paid. Pod względem liczby klientów Centertel wyprzedził w ubiegłym roku dotychczasowego wicelidera - Polkomtela.
Niższy niż zwykle zysk netto jest w dużej mierze wypadkową jednorazowych zdarzeń. Informowaliśmy przecież inwestorów, że zamierzamy zawiązać rezerwy. W IV kwartale odpisaliśmy 223 mln zł na koszty odszkodowań i innych świadczeń związanych z redukcją zatrudnienia (w tym roku odejdzie od nas około 6 tys. pracowników). Ponadto 235 mln zł wyniósł odpis aktualizacyjny wartości środków trwałych.
W związku z malejącą liczbą zatrudnionych firma może dysponować nieruchomościami, które nie są w pełni wykorzystywane.
Istotnie, w latach 2004-2005 zamierzamy pozbyć się niektórych z 2,5 tys. nieruchomości. Dokonujemy ich przeglądu pod kątem naszych potrzeb i, po dokonaniu wycen, do pierwszych transakcji może dojść jeszcze w tym roku. Podobnie postępują France Telecom i Telecom Italia, które pozbywają się nadmiaru majątku.