Reklama

Polkomtel na giełdzie to atrakcyjne rozwiązanie

Z Piotrem Rutkowskim, wiceprezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych, rozmawia Urszula Zielińska

Publikacja: 05.03.2004 08:15

Polskie Sieci Elektroenergetyczne wystawiły na sprzedaż aktywa telekomunikacyjne. Kiedy proces się zakończy?

Zakładam, że będzie to przełom 2004 i 2005 roku, a najpóźniej I kwartał 2005 roku. W rządowym programie dotyczącym polityki właścicielskiej ministra skarbu wobec sektora energetycznego, jest zapisane, że w ramach restrukturyzacji kapitałowej Grupy PSE, PSE SA powinna zbyć aktywa telekomunikacyjne. Jest to także założenie naszej strategii. W portfelu mamy akcje Polkomtela, Tel-Energo i udziały Niezależnego Operatora Międzystrefowego. Jak wiadomo, pod koniec ubiegłego roku zakończyliśmy proces pozyskiwania inwestora dla Tel-Energo, odrzucając ofertę Netii, ponieważ nie była satysfakcjonująca...

Pod względem finansowym?

Tak. Dlatego, począwszy od tego roku, postanowiliśmy budować wartość Tel-Energo. Rozpoczęliśmy proces formalnej integracji tej spółki z Telbankiem. Integracja operacyjna zaczęła się już w ubiegłym roku. Formalną chcemy zakończyć w czerwcu tego roku. 10 marca odbędą się walne zgromadzenia obu firm, które - jak wynika z naszych informacji - podejmą decyzję o ich połączeniu. Z kolei PSE 10 marca wniosą do Tel-Energo 50% udziałów w NOM-ie, podwyższając w ten sposób kapitał Tel-Energo.

O ile?

Reklama
Reklama

O 18,5 mln złotych. W efekcie Tel-Energo stanie się właścicielem 65% udziałów NOM-u. Pozostałe 35% ma PKN Orlen.

PKN Orlen mówi, że już ich nie ma, bo sprzedał PSE.

To prawda. Jesteśmy w sporze sądowym, który rozstrzygnie, kto ma rację. Wiem, że w tym kwartale ma się odbyć pierwsza rozprawa. Ze swojej strony proponujemy inne rozwiązanie: rozliczenie na bazie akcji Tel-Energo. Za 35% NOM-u jesteśmy gotowi dać akcje Tel-Energo.

Czy propozycja zyskała zainteresowanie drugiej strony?

Nie. Na razie ten temat nie jest przedmiotem naszych spotkań i rozmów.

Czy spór nie stanowi problemu w rozmowach członków komitetu sterującego ds. sprzedaży kontrolnego pakietu Polkomtela?

Reklama
Reklama

Nie. My tego tak nie odbieramy i mam nadzieję, że PKN też nie. W przypadku Tel-Energo zamierzamy na nowo rozpocząć poszukiwania inwestora pod koniec 2004 roku. Uważamy, że konieczne jest dokapitalizowanie firmy.

Czy wprowadzenie Tel-Energo na giełdę wchodzi w grę?

Wydaje się, że ten pomysł nie jest najgorszy. Sądzę, że można by połączyć wtedy upublicznienie Tel-Energo ze sprzedażą Polkomtela. Trójstronne porozumienie, które zawarliśmy z KGHM i PKN Orlen, obejmuje również akcje Polkomtela należące do Węglokoksu, a PSE ma pełnomocnictwa do dysponowania akcjami należącymi do Tel-Energo i Telbanku. Z prezentacji i wstępnych konsultacji z bankami inwestycyjnymi wynika, że sprzedaż Polkomtela przez giełdę jest dziś prawie tak samo atrakcyjna, jak prosta sprzedaż potencjalnemu inwestorowi. Nie ma jeszcze konkretnej decyzji w tej sprawie. 10 marca wybierzemy bank inwestycyjny, który będzie nam doradzał, i zarekomendujemy go zarządom spółek-akcjonariuszy Polkomtela. Sądzę, że ten bank w krótkim okresie przedstawi nam opinię, który wariant wybrać - IPO czy sprzedaż pakietu inwestorowi.

Jak długo trzeba będzie czekać na tę opinię?

Chcielibyśmy dać doradcy około dwóch miesięcy na opracowanie ekspertyzy. Jeśli wybór padnie na giełdę, zastanowimy się, czy jednocześnie nie sprzedać Tel-Energo. Prowadzimy rozmowy na dużym szczeblu ogólności o wprowadzeniu tej firmy na GPW w połączeniu - z należącym do KGHM - Dialogiem. Wydaje się, że połączenie tych firm z akcjami Polkomtela może dać ciekawy efekt.

To znaczy, że ten pomysł jest ciągle żywy...

Reklama
Reklama

Może nie w tej formie, jak dwa lata temu: wrzucenie do jednego worka zarówno NASK, jak Pola 34. Nie jestem zwolennikiem tamtej koncepcji. Uważam, że wszystkie ruchy powinny mieć swoje podłoże biznesowe i kapitałowe.

A jakie uzasadnienie biznesowe miałoby połączenie w jednej spółce Tel-Energo, Dialogu i akcji Polkomtela?

Z połączenia Tel-Energo i Dialogu powstaje znaczący gracz na rynku transmisji danych, a Polkomtel to kapitał. Podsumowując: jeżeli na giełdę, to Tel-Energo i Polkomtel razem?

Tak.

Ostatnio komitet sterujący wybrał na doradcę prawnego kancelarię, która reprezentuje interesy akcjonariusza Polskiej Telefonii Cyfrowej, a jeden z jej partnerów zasiada w radzie nadzorczej PTC. Czy to nie przeszkadzało akcjonariuszom Polkomtela?

Reklama
Reklama

Nie, bo kancelaria w dużej mierze ma zadbać o prawną stronę przygotowania oferty. Najważniejsze zadanie będzie miał przed sobą doradca finansowy.

Wspomniał Pan o pełnomocnictwach do dysponowania akcjami Polkomtela pozostającymi w posiadaniu Tel-Energo. Z kolei Tomasz Kibil, prezes tej firmy, nie wykluczył, że PSE odkupią te papiery. Czy ta koncepcja jest nadal aktualna?

Bierzemy ją pod uwagę, przy czym dziś staramy się w inny sposób wspomagać działanie naszej spółki-córki.

W jaki sposób?

Za pomocą przedpłat za usługi, jakie na rzecz PSE świadczy Tel--Energo.

Reklama
Reklama

Czy przedpłaty to alternatywa dla odkupu akcji?

Ten zakup jest możliwy i na pewno nie należy go odkładać w nieskończoność. Jednak, przynajmniej z analizy projekcji budżetowych na 2004 rok wynika, że kiedy powstanie jedna firma, uda nam się wyprowadzić ją na prostą i nie będzie trzeba robić odkupu. Jeżeli w połowie roku stwierdzimy taką konieczność, jesteśmy gotowi przekazać Tel-Energo zaliczkę za akcje Polkomtela.

W jakiej wysokości?

To będzie zależało od kondycji finansowej Tel-Energo.

A nie od wyceny akcji Polkomtela?

Reklama
Reklama

Nawet gdyby tak było, ostateczne rozliczenie nastąpi dopiero w momencie, gdy PSE będzie sprzedawało swój pakiet.

Czy w razie sprzedaży akcji operatora Plusa, powstanie specjalny wehikuł, do którego trzej akcjonariusze wniosą swoje pakiety?

Sądzę, że będzie to konieczne tylko w przypadku oferty publicznej.

Czy nie obawia się Pan, że taka operacja może zostać zakwestionowana przez zagranicznych akcjonariuszy, którzy mają prawo pierwokupu papierów?

W tej sprawie potrzebna będzie opinia prawna. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie kancelaria, z którą współpracujemy, dostarczy ją.

Czy PSE przygotowują się do prywatyzacji?

Dla nas, najważniejszą rzeczą jest restrukturyzacja. 23 października rada nadzorcza zatwierdziła program restrukturyzacji grupy kapitałowej PSE. Zgodnie z nim, wystąpiliśmy do MSP o utworzenie spółki PSE Operator, która będzie działała w obszarze przesyłu energii. Stanowi on ponad 90% potencjału PSE. Do tej spółki trafi cała sieć PSE, która jest warta 7,5-8 mld złotych. Resort zgodził się. W ostatni piątek odbyło się walne zgromadzenie PSE, które podjęło uchwały o utworzeniu spółki i aporcie. Rozpoczęliśmy już proces rejestracji nowej firmy, a ona z kolei wystąpiła o koncesję w obszarze przesyłu energii elektrycznej i wyznaczenie operatora systemu przesyłowego. Sądzimy, że do 30 kwietnia uda nam się zakończyć ten proces, a PSE Operator zacznie działalność od 1 lipca, czyli od momentu, gdy zacznie obowiązywać dyrektywa Unii Europejskiej 2003/54 oraz nowa taryfa na przesył. Drugą firmą, którą tworzymy (łącząc spółki PSE-Electra i Elektrownie Pompowo-Szczytowe), jest PSE Energia. Będzie się zajmowała wytwarzaniem i handlem energią, a po rozwiązaniu kontraktów długoterminowych, także obrotem energią elektryczną (do tego czasu obrót pozostanie w PSE SA).

O ile w przypadku PSE Operatora nie przewidujemy prywatyzacji, to w przypadku PSE Energii - tak.

Kiedy mógłby się zacząć ten proces?

Sądzę, że w 2005 roku. Mam na myśli pozyskiwanie inwestora spośród znaczących graczy w sektorze elektroenergetycznym. Będziemy chcieli sprzedać większościowy, ok. 66-procentowy pakiet tej spółki.

Jakie są powody wydzielenia tych dwóch firm ze struktur PSE SA?

W przypadku PSE-Operatora chodzi o realizację dyrektyw unijnych, zgodnie z którymi przesył musi być oddzielony od handlu i obrotu energią. Jeśli zaś chodzi o PSE-Energię, powód jest czysto biznesowy: koncentracja obrotu i handlu energią daje ciekawy efekt. ZdanKto doradza PSE w tym procesie?

ABN Amro.

Jaki będzie 2004 rok dla PSE?

Wyjątkowy ze względu na procesy restrukturyzacyjne. Na przełomie czerwca i lipca to już nie będzie ta sama firma. Nie wiadomo, czy będą funkcjonowały kontrakty długoterminowe na przesył energii. Jeśli tak - PSE SA będzie zajmowała się ich obsługą i świadczeniem usług w zakresie zarządzania spółkami PSE-Operator i PSE-Energia. Ze względu na wydzielenie tych firm, również wyniki finansowe PSE będą nieporównywalne z tymi z 2003 roku. Mogę jednak zapewnić, że wszystkie trzy podmioty będą rentowne na poziomie netto. W planach zakładamy dywidendę od spółki PSE-Energia na poziomie 20-30 mln zł rocznie.

W tym roku musimy też obsłużyć nasze zadłużenie i poszukujemy środków na ten cel. Dopuszczamy różne warianty. Najprostsza jest sprzedaż aktywów telekomunikacyjnych.

O jaką kwotę chodzi?

O około 500-600 mln zł.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama