W lutym średnia dzienna sprzedaż nowego dziennika ASP wzrosła do rekordowego poziomu 664 tys. sztuk. Była więc o 100 tys. sztuk większa niż w styczniu 2004 r. i ponad 330 tys. większa niż w pierwszym miesiącu rozpowszechniania. Według Michała Marczaka, analityka DI BRE Banku, należy oczekiwać, że sprzedaż "Gazety Wyborczej" będzie zbliżona do osiągniętej przed rokiem (ok. 430 tys. egzemplarzy).
W obszarze całej populacji powyżej 15 roku życia czytelnictwo "Faktu" wzrosło do 22,8%, w porównaniu z 19,4% "Gazety Wyborczej" i 11,8% "Super Expressu". W grupie docelowej osób z wykształceniem wyższym i średnim "Gazeta Wyborcza" utrzymała miano lidera - udziały wynoszą odpowiednio: 22,9%, 29,3% i 13,4%.
M. Marczak pisze, że mimo poprawy pozycji "GW", czytelnictwo "Faktu" wzrosło do poziomów, które powinny zapewnić mu udział w rynku reklamy powyżej 10%. Dziennik zaczyna też docierać do podobnej grupy czytelników jak "Gazeta" i stanowi ważną alternatywę dla reklamodawców. Analityk zauważa, że z punktu widzenia domów mediowych umieszczanie reklam w relatywnie drogiej "Wyborczej" (utrzymywanie ceny za stronę ogłoszeniową na poziomie 5 tys. zł), mając "pod ręką" dziennik o podobnym zasięgu, staje się coraz mniej atrakcyjne. Według niego, jeżeli obecne czytelnictwo "Faktu" utrzyma się w dłuższym okresie, nie należy wykluczyć, że udział tytułu w rynku reklamy wyniesie 15-20%.
Według M. Marczaka, Agorze nie uda się zniwelować utraty udziału rynkowego na rzecz "Faktu", dzięki wzrostowi rynku reklamy. Analityk szacuje, że przy prawdopodobnym spadku przychodów "Gazety", spółka poniesie dodatkowe koszty reklamy (ok. 20 mln zł w skali roku) oraz koszty związane z odprawami dla pracowników (ok. 7 mln zł w I kwartale 2004 r.).