Kierownictwo KGHM przygotowało koncepcję dalszej prywatyzacji spółki, w której Skarb Państwa ma ponad 44% akcji. Nie chcą jej liczne związki zawodowe działające w spółce. Przedstawiciele załogi w radzie nadzorczej za "lansowanie szybkiej prywatyzacji" zażądali zmian w zarządzie. Złożyli w tej sprawie wnioski na posiedzenie RN, które odbędzie się 29 marca.
W 9-osobowej radzie załoga ma trzech reprezentantów, inwestorzy zagraniczni jednego, a resztę Skarb Państwa. Do przegłosowania zmian potrzebne jest poparcie jego przedstawicieli. - Nie jestem za zwolnieniem prezesa Speczika - powiedział minister Z. Kaniewski podczas seminarium MSP w Dębem pod Warszawą.
Zarząd KGHM umieścił w porządku obrad walnego, które odbędzie się 16 kwietnia, punkt dotyczący dyskusji o dalszej prywatyzacji i ewentualnej emisji akcji przez spółkę. Po protestach związkowców skreślił go kilka dni temu. W związku z tym przedstawiciele załogi w RN mogą wycofać wnioski o zmiany w zarządzie.
Według Tadeusza Soroki, wiceministra skarbu, MSP może pomyśleć o dalszej prywatyzacji miedziowego koncernu, jeśli dług publiczny w relacji do PKB przekroczy konstytucyjne progi ostrożnościowe. - Do tej pory nie rozważaliśmy w ogóle sprzedaży akcji KGHM, ale wykluczyć tego nigdy nie możemy, bo prywatyzacja jest najłatwiejsza w sytuacji, kiedy spółka jest na giełdzie - stwierdził.
Wiceminister Soroka poinformował także, że nie spotkał się w czwartek z zarządem KGHM, który miał przedstawić dwie koncepcje dalszej prywatyzacji spółki. - Do spotkania nie doszło, choć prezes Speczik był w Warszawie. Dzwonił do mnie i zostawił mi materiały, ale w związku z seminarium nie było możliwości, żebym zajął się KGHM - powiedział.