W rozmowach w Niemczech brali udział EuRoPol Gaz, Gazprom, Gazeksport, PGNiG oraz spółka Wingas, która jest operatorem tłoczni w Mallnow na granicy polsko-niemieckiej. Omawiano plany przebudowy tej tłoczni, tak aby była w stanie pompować gaz w odwrotnym kierunku niż teraz.

Firmy dyskutowały o możliwościach technicznych i kosztach takiego procesu. Byłoby to zabezpieczenie na wypadek, gdyby np. rosyjski Gazprom po raz kolejny zakręcił kurek z surowcem, co zdarzyło się już kilka tygodni temu. Jeżeli strony dogadają się, odpowiednie dokumenty zostaną podpisane w ciągu dwóch, trzech miesięcy.

Kierownictwo gazowniczej spółki po raz kolejny spotkało się z przedstawicielami Statoila. Spotkanie dotyczyło możliwości dostaw sprężonego gazu ziemnego z Norwegii do Polski. PGNiG jest zainteresowane nowym paliwem, nie tylko ze względu na zwiększenie liczby dostawców. Chodzi też o to, że transport CNG jest możliwy statkami, a to kosztuje tylko 15-20% tego, co przesył tradycyjnymi rurociągami. Firma twierdzi również, że ten surowiec pozwala na większą elastyczność dostaw, gdyż można dosyć dowolnie regulować liczbę statków, które będą przywoziły gaz.