Piątek był ostatnim dniem przyjmowania ofert na kupno Petromu. Biuro prasowe Orlenu podało, że spółka zrezygnowała ze starań o przejęcie rumuńskiej firmy, gdyż "obecnie uczestniczy w różnych trwających procesach prywatyzacyjnych w sektorze naftowym w Europie Środkowej". Z komunikatu wynika jednocześnie, że polska firma jest dalej zainteresowana Petromem. "Orlen jest gotów rozważyć udział w prywatyzacji Petromu, gdyby nie doszło do jego sprzedaży w obecnym przetargu" - czytamy w komunikacie.
Trzech chętnych na Petrom...
Oferty na rumuńską spółkę złożyły amerykański Occidental Petroleum (chce kupić tylko część rafineryjną i gazową) i austriacki OMV. Węgierski MOL zaoferował strategiczną współpracę i krzyżową wymianę akcji. Rumuński rząd ma ocenić otrzymane dokumenty w ciągu dwóch, trzech tygodni, a do sprzedaży może dojść już w czerwcu.
... i trzech na Unipetrol
Orlen jest obecnie jedną z trzech firm, która staruje w przetargu na zakup 63% akcji czeskiego Unipetrolu. Termin składania ofert upływa 23 kwietnia, a rozstrzygnięcie ma nastąpić 27 kwietnia. Na krótkiej liście podmiotów oprócz Orlenu jest jeszcze węgierski MOL oraz Royal Dutch/Shell. - Czynnikiem decydującym będzie zaoferowana cena - wyjaśnił nam Marek Zeman, rzecznik prasowy czeskiego Ministerstwa Finansów. - Chodzi o ofertę cenową dotyczącą całej grupy Unipetrol - doprecyzowała Petra Krainová, rzecznik prasowy czeskiego Funduszu Majątku Narodowego, który prywatyzuje spółkę. Dodała, że Unipetrol zostanie sprzedany w całości. Nie ma więc takiej możliwości, aby Royal Dutch/Shell kupił część rafineryjną grupy, a któryś z pozostałych oferentów resztę. W tej sytuacji bardzo wątpliwe wydaje się, aby Royal Dutch/Shell, który chce kupić tylko część Unipetrolu, mógł przebić propozycje cenowe firm, zabiegających o całość grupy.