- Spółka przygotowana jest na oba warianty: sprzedaż skupionych akcji, co zasiliłoby nasz budżet, lub ich umorzenie. Decyzja należy do akcjonariuszy - mówi Zbigniew Canowiecki, prezes gdańskiej spółki zajmującej się m.in. hurtową sprzedażą wyrobów metalowych i przetwarzaniem stali. Ponad 639 tys. papierów Centrostal skupił w ramach przeprowadzanego buy backu pod koniec ubiegłego roku. Zwiększone zainteresowanie giełdową spółką inwestorów finansowych, jak zapewnia zarząd, zrodziło pomysł powrotu akcji na rynek.

- Sprzedaliśmy właśnie nieruchomość w Sopocie, co poprawiło płynność finansową spółki. Pozyskanie środków ze sprzedaży niemal 10-proc. pakietu akcji własnych nie jest więc niezbędne do sprawnego funkcjonowania - zapewnia prezes. Ze sprzedaży nieruchomości Centrostal Gdańsk otrzyma 4 mln zł, czyli o 375 tys. zł mniej niż wynosiły zapisy w księgach emitenta. - Mimo straty księgowej uważam, że to sukces - przez niemal rok staraliśmy się sprzedać zbędną nieruchomość - mówi Z. Canowiecki. Dodaje, że mimo zaksięgowanej w kwietniu sprzedaży nieruchomości, spółka zakończyła ten miesiąc na plusie.

Do końca czerwca, zdaniem prezesa, mogą się wyjaśnić zasady dalszej współpracy z Polskimi Hutami Stali, jednym z głównych dostawców giełdowej spółki. - Myślę, że do tego czasu koncern podejmie decyzję co do kształtu sieci sprzedaży swoich produktów. Powstaje pytanie, czy będzie chciał współpracować z dystrybutorami na podstawie zwykłych umów handlowych, budować sieć dealerów czy angażować się kapitałowo - mówi prezes Centrostalu Gdańsk.