- Kwotowanie MOL-a na GPW stanie się faktem, a notowane PKN na rynku budapeszteńskim pozwoliłoby na dokonanie właściwej wyceny - powiedział wczoraj minister Jacek Socha posłom z sejmowej Komisji Skarbu Państwa, którzy zajmowali się ewentualnym połączeniem płockiej spółki z węgierskim MOL-em.

Wcześniej nieporozumienia dotyczące planowanej fuzji wynikały z różnicy w wycenach obu spółek. Kapitalizacja MOL-a okazała się o ok. 30% wyższa niż Orlenu. - Nie ma obecnie wyliczeń dotyczących korzyści ekonomicznych ewentualnego połączenia, oraz analiz, że nie narusza ono bezpieczeństwa energetycznego, czy też może zwiększyć bezpieczeństwo ekonomiczne - dodał Jacek Socha, szef resortu skarbu, były przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG).

Według niego w ciągu dwóch tygodni MSP wspólnie z resortem gospodarki przygotuje analizy, które będą stanowić m.in. podstawę projektu ustawy mającej na celu zabezpieczenie interesów energetycznych kraju. - Dopóki nie będzie precyzyjnych wyliczeń pokazujących, jaki jest efekt skali ewentualnej fuzji, będę powściągliwy w podejmowaniu decyzji - zaznaczył minister skarbu.

W końcu kwietnia PKN Orlen i MOL zadeklarowały, że będą kontynuować rozmowy o współpracy mimo wygaśnięcia podpisanego między firmami w ubiegłym roku listu intencyjnego, dotyczącego fuzji.