- SEB właśnie przeprowadza wycenę udziałów w BOŚ - powiedział wczoraj Per Anders Fasth, szef relacji inwestorskich spółki. Uważa, że rynek polski będzie rynkiem wzrostowym. Dlatego w dłuższym terminie SEB nie może mieć tylko 47-proc. udziału w BOŚ (w 2000 roku grupa SEB kupiła część akcji BOŚ po 115 zł). Dodał, że w tej sytuacji najlepszym wyjściem jest wzrost udziałów w polskim banku. Zdaniem Fastha, nabycie akcji polskiego banku ma na celu połączenie działalności BOŚ z funkcjonującymi w Polsce funduszami inwestycyjnymi należącymi do SEB oraz oddziałami szwedzkiego banku w krajach nadbałtyckich.

Drugim dużym akcjonariuszem posiadającym 44,6% akcji BOŚ jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. SEB chcąc zwiększyć udział musi odkupić akcje właśnie od funduszu. Czy NFOŚiGW chce sprzedać akcje? Niestety, nie uzyskaliśmy wczoraj żadnego komentarza w tej sprawie. Pełniący obowiązki prezesa NFOŚiGW Jan Hawrylewicz był dla nas nieosiągalny. - BOŚ nic nie wie na ten temat - powiedziała nam z kolei Krystyna Forowicz, rzecznik banku.

W I kwartale br. grupa BOŚ osiągnęła 8,15 mln zł zysku netto w porównaniu z 9,27 mln zł rok wcześniej. W tym roku bank chce zarobić na czysto 37 mln zł. W 2003 roku zysk netto wyniósł 22,1 mln zł. Wczoraj kurs akcji BOŚ spadł o 2,4%, do 47,8 zł.

Bloomberg