W perspektywie tygodnia notowania warszawskiego holdingu zwyżkowały o ponad 20%. Po tak szybkim wzroście kursu akcji z reguły następowała korekta. W 2003 roku ciągnęła się nawet przez 6 miesięcy, ale w ostatnim czasie ochłodzenie koniunktury trwało dużo krócej. W styczniu, marcu i kwietniu po dużym skoku notowań mieliśmy od czterech do sześciu tygodni konsolidacji. W najgorszym wypadku spadek zatrzymywał się w połowie wysokiej białej świecy. Oznacza to, że granicą dla zniżki jest 8,6 zł. Do tego poziomu zbliża się główna linia trendu wzrostowego, biorąca początek pod koniec zeszłego roku.
Czy podobnie jak w przeszłości korekta będzie miała w miarę spokojny przebieg, można mieć wątpliwości. Zmienność papierów Elektrimu od dłuższego czasu rośnie i obecnie jest na najwyższym od dwóch lat poziomie. Zakończenie sesji powyżej 10 zł zakończy spekulacje o korekcie i oznaczać będzie umocnienie trendu wzrostowego.