My cały czas pozostajemy do dyspozycji rady nadzorczej i to (odwołanie nas) może stać się zawsze. Mamy to wpisane we własne kontrakty" - powiedział dziennikarzom Wróbel. "Nie będziemy komentować wypowiedzi premiera. Skupiamy się na działalności operacyjnej. Władzami spółki jest zarząd i walne zgromadzenie, a kontrolę nad nią ma rada nadzorcza" - powiedział na konferencji prasowej Wróbel. W ośmioosobowej radzie nadzorczej PKN Orlen zdecydowaną większość mają przedstawiciele skarbu państwa. Jej szefem jednakże jest przedstawiciel akcjonariusza mniejszościowego, firmy Kulczyk Holding. Rada spotyka się 29 czerwca. Skarb państwa ma 28 procent akcji PKN Orlen, a Kulczyk pięć procent. Premier domaga się zmian w zarządzie, ponieważ ocenia, że nie mogą w nim zasiadać osoby, które staną przed parlamentarną komisją śledczą. Ma ona zbadać nadzór właścicielski skarbu państwa nad PKN Orlen i kulisy odwołania poprzedniego szefa paliwowego koncernu, największej firmy w Polsce pod względem przychodów.
((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))