W największym stopniu na te dane ma wpływ GTC. Te papiery generują 40% obrotów w grupie tegorocznych debiutantów. Jednocześnie kapitalizacja tej firmy stanowi ponad 60% grona debiutantów. W sumie liczba spółek na giełdzie zwiększyła się od początku roku o ponad 5%.
Obroty powiązane z kursem
Patrząc na te dane, można z pewnym optymizmem czekać na drugą połowę roku. Gdyby na rynku pojawiło się, tak jak wynika z dotychczasowych deklaracji, tyle samo firm, płynność warszawskiego parkietu poprawiłaby się - może nie znacząco, ale odczuwalnie.
Musimy jednak wziąć pod uwagę, że taka statystyka nie w pełni oddaje rzeczywistą sytuację. Obliczenia uwzględniają przeciętne obroty papierami tegorocznych debiutantów - część z nich jest notowana zaledwie kilkanaście sesji, część kilkadziesiąt. W pierwszym przypadku średnia jest mniej wiarygodna. Bardziej zniekształcają ją obroty z pierwszych dni notowań, kiedy zazwyczaj właściciela zmienia bardzo duża liczba akcji. Wynika to z tego, że na rynku jest spora grupa inwestorów, którzy swoją strategię opierają na uczestnictwie w ofertach publicznych. Po debiucie na giełdzie bardzo szybko realizują zyski i często zaczynają się rozglądać za następną inwestycją na rynku pierwotnym. Takie działanie uzasadniają statystyki odnoszące się do przeszłości - pokazują, że sprzedając akcje na pierwszej sesji, można zarobić. Potwierdza się to w tym roku. Tylko dwa debiuty wypadły poniżej ceny z oferty publicznej.
Jednocześnie - z upływem czasu - obroty nowymi spółkami spadają. Taka tendencja jest wyraźniejsza, jeśli towarzyszy jej spadek kursu. Dobrze to obrazuje przykład Betacomu. W drugim i trzecim tygodniu notowań giełdowych właściciela zmieniło odpowiednio ponad 41 tys. i blisko 32 tys. walorów. Przez pierwsze trzy tygodnie czerwca było to po ok. 5 tys. papierów. Również w przypadku Plast-Boksu obserwujemy stopniowy spadek zainteresowania inwestorów tymi akcjami. Tygodniowa średnia obrotów w czerwcu ustanowiła nowe minimum. Jego potwierdzeniem była poniedziałkowa sesja, na której właściciela zmieniło zaledwie 10 akcji. Jednocześnie można zauważyć, że obroty utrzymują się na dobrym poziomie, gdy kurs debiutantów idzie w górę. To przyciąga nowych inwestorów i podtrzymuje zainteresowanie walorami.