Jak zapewnia zarząd Śnieżki, słabsze rezultaty w II kwartale były planowane. Spółka osiągnęła wynik netto w wysokości 7,8 mln zł. Był o ponad 30% niższy w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Zysk na akcję w II kwartale wyniósł 0,55 zł. Rok wcześniej w tym samym okresie wskaźnik osiągnął 1,12 zł. Szczególny spadek firma zanotowała na poziomie wyniku operacyjnego. Był niższy o 67% i wyniósł 4,6 mln zł. Wzrosła natomiast sprzedaż do 103 mln zł. W II kwartale 2003 r. była o 10 mln mniejsza.
Inwestorzy po opublikowaniu raportu za poprzedni kwartał sprzedawali akcje. Wczoraj kurs obniżył się o ponad 2%. Walory wyceniono na 33 zł. Wysokie były obroty. Wyniosły prawie 7,3 mln zł.
Liczy się sprzedaż
W pierwszym półroczu 2004 r. realizowaliśmy strategię mającą na celu zwiększenie sprzedaży i udziału w rynku farb i lakierów w Polsce. Z tego powodu nakłady na kampanię reklamową w II kwartale były wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W sumie wyniosły około 5 mln zł - mówi Witold Waśko, dyrektor finansowy Śnieżki. Zapewnia, że poniesione koszty marketingowe przyniosły efekty. W pierwszej połowie tego roku polski rynek farb wartościowo wzrósł o 6-7%. W tym samym okresie przychody Śnieżki zwiększyły się o około 18%. Pozytywne dla firmy było także umocnienie złotego względem euro i dolara. Firma w tych walutach ma kredyty i kupuje surowce do produkcji farb.
Na gorsze rezultaty spółki wpłynął także nieprzewidziany wydatek związany z koniecznością utworzenia rezerwy na wycofanie z rynku gorszej jakości farb. Może to kosztować firmę nawet 2,7 mln zł. - Zawinił jeden ze składników. Mogliśmy po prostu obniżyć cenę tej partii farb, ale ze względu na jakość produktów postanowiliśmy wycofać ją z rynku, głównie ukraińskiego - twierdzi W. Waśko. - Wspomniana rezerwa została utworzona z zachowaniem zasady ostrożnej wyceny, możemy więc z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że rzeczywiste koszty powinny być mniejsze - dodaje.