Wyższy zysk netto spowodował poprawę wskaźnika zwrotu z kapitału (ROE). Na koniec czerwca wyniósł on 18,7% w porównaniu z 14,3% przed rokiem. W tym samym okresie praktycznie nie zmienił się wskaźnik kosztów do dochodów, który wyniósł 55%. Efektywność spółki jest jedną z najwyższych w polskim systemie bankowym. W grupie UniCredito, która jest strategicznym akcjonariuszem Pekao, celem jest osiąganie ROE na poziomie 20%, czyli niewiele wyższym niż notowany przez polski bank.

- Jeśli gospodarka będzie się dobrze rozwijała, to nasz wzrost powinien nabrać szybkości - powiedział Jan Krzysztof Bielecki, prezes Pekao.

Dodał, że spółka osiąga cele zakładane w strategii na 2004 rok. Mówi ona o skupieniu się na kredytach hipotecznych, kartach płatniczych i funduszach inwestycyjnych. W ciągu roku bank zwiększył wartość funduszy inwestycyjnych o 34,4%. Na koniec czerwca wyniosła 11,3 mld zł. W przypadku kart kredytowych wzrost wyniósł 160% (50,9 tys. na koniec czerwca). Równie imponujący wynik osiągnął Pekao w kredytach hipotecznych. Zmiana oferty na początku roku zaowocowała trzykrotnym wzrostem ich wartości. W I półroczu bank udzielił 742 mln zł kredytów hipotecznych w porównaniu z 286 mln zł w tym samym okresie ub.r. Pekao pożycza pieniądze na cele mieszkaniowe tylko w złotych. Luigi Lovaglio, wiceprezes banku uważa, że strategia spółki sprawdzi się w długim terminie mimo wzrostu stóp procentowych. Jednak jej rezultaty w tym segmencie rynku nadal nie są tak dobre jak PKO BP, czy dużo mniejszego BPH. Udzieliły one w I półroczu kredytów mieszkaniowych o wartości odpowiednio 2,3 mld zł i 1,8 mld zł. Pekao sprzedał też mniej np. kart kredytowych niż jego dwaj najwięksi konkurenci.

Negatywnie analitycy odbierają słabe efekty w walce o rynek. Łączna akcja kredytowa w ciągu roku zmniejszyła się o 1,2% (w porównaniu z końcem grudnia ub.r. wzrosła o 3,3%). Niewielki wzrost, bo o 1,8%, bank zanotował w przypadku oszczędności klientów, czyli depozytów i funduszy inwestycyjnych. Pekao przyjął strategię obrony rentowności i nie goni za wzrostem na rynku. Mamy jednak obecnie inny cykl koniunkturalny i inwestorzy oczekują wzrostu - powiedział Dariusz Górski, analityk Deutsche Banku. Zwrócił również uwagę na bardzo duże kapitały, o czym świadczy wysoki współczynnik wypłacalności. Na koniec czerwca wynosił 19%. NBP wymaga, żeby nie był niższy niż 8%. Zdaniem D. Górskiego, rozwiązaniem może być wypłata wysokiej dywidendy z kapitałów lub skup własnych akcji przez bank.

Pekao ma nadal wysoki udział kredytów nieregularnych. Na koniec czerwca ich udział w portfelu wynosił 22% w porównaniu z 23,2% przed rokiem.