Orlen przedstawił w piątek dane skonsolidowane za II kwartał, zgodne z Międzynarodowymi Standardami Rachunkowości. Firma zanotowała nie tylko rekordowy zysk netto, ale równie dobre przychody ze sprzedaży. W okresie kwiecień-czerwiec wyniosły 7,4 mld zł w porównaniu z 5,9 mld zł rok wcześniej. Po pierwszych sześciu miesiącach grupa zarobiła na poziomie netto 1,06 mld zł (przed rokiem 515 mln zł). Przychody w tym czasie wyniosły 13,7 mld zł (10,8 mld zł). Tak dobre wyniki to rezultat między innymi wysokiej ceny ropy naftowej (wzrost o 35,7% w porównaniu z 2003 r., do średnio - 35,3 USD za baryłkę). To przekłada się na wzrost marży rafineryjnej, określającej, ile spółka zarabia na przerobie jednej baryłki surowca. W II kwartale tego roku marża wyniosła aż 5,84 USD, co oznacza, że była wyższa o 138% niż rok wcześniej. Koncern podwyżki cen ropy przerzucił w większym stopniu na klientów.
Wzrosły oszczędności
Grupa Orlen realizowała program redukcji kosztów. W II kwartale tego roku zaoszczędziła 163 mln zł. Do końca przyszłego roku oszczędności mają sięgnąć 800 mln zł. Orlen zmniejszał zatrudnienie. Spadło o 136 pracowników i wynosi obecnie 14 398 osób.
Bliższe związki z Gdańskiem
Firma myśli też o rozwoju. S. Golonka, wiceprezes Orlenu, mówi, że koncern jest przygotowany do zakupu akcji Grupy Lotos po jej wejściu na giełdę. - Zobaczymy, jaki będzie popyt inwestorów i jakie zapadną decyzje dotyczące tego, w jaki sposób Grupa Lotos po wejściu na giełdę będzie dalej integrowana - powiedział. Poinformował również, że Orlen poszukuje możliwości współpracy z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem oraz z Naftą Polską.