Lubawa ma, jak informowaliśmy, udziały w przedsiębiorstwie Sarmata. Przejęła także opiewające na ponad 7,5 mln zł wierzytelności wobec niego - po cenie niższej od ich wartości nominalnej. Przedsiębiorstwo kilka miesięcy temu podpisało przedwstępną umowę sprzedaży warszawskich nieruchomości za około 20 mln zł. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, firma będzie mogła nie tylko uregulować długi bez żadnego dyskonta, ale zostanie jej jeszcze pewna kwota, najprawdopodobniej 2 mln zł, do podziału między właścicieli (50% udziałów ma Lubawa, 50% warszawska Fabryka Urządzeń Precyzyjnych VIS). Prezes giełdowej spółki Witold Jesionowski zapewnia, że projekt powinien się zakończyć w zaplanowanym terminie, a więc do końca marca 2005 r. - Jesteśmy na etapie finalizowania transakcji sprzedaży nieruchomości. Do jej zamknięcia potrzebne jest nam jeszcze pozwolenie na budowę. W tej kwestii czekamy na decyzję urzędników - informuje.

Część udziałów i wierzytelności wobec Sarmaty Lubawa przejęła od Optimum Inwest (OI). Inwestor, być może ze względu na uprzednią współpracę, zainteresował się teraz walorami giełdowego przedsiębiorstwa. Kupił 169,7 tys. akcji (6,06% kapitału zakładowego i głosów na WZA). Jest jedyną instytucją w gronie największych udziałowców Lubawy. Jakie są jego zamiary? - Plany nowego inwestora nie są nam jeszcze znane - mówi prezes Jesionowski. Wie, kto jest właścicielem Optimum Inwest. - Nie czuję się jednak upoważniony do przekazywania takich informacji - zastrzega. OI powiązana jest z jedną z osób zasiadających w radzie nadzorczej giełdowej firmy.

Lubawa produkuje m.in. sprzęt wojskowy, turystyczny i chroniący przed upadkiem. Handluje także wyrobami sportowymi (do koszykówki, golfa). Ponieważ od lat ma dodatnie przepływy i charakteryzuje się nadpłynnością, szuka nowych możliwości lokowania kapitału, na przykład na rynku nieruchomości. Na ostatnim ZWZA akcjonariusze rozszerzyli przedmiot działalności spółki o zagospodarowywanie i sprzedaż nieruchomości na własny rachunek. - Systematycznie i konsekwentnie porządkujemy nasz status. Chcemy uniknąć sytuacji, w której w wyniku niejasnych zapisów nie będziemy mogli prowadzić nowych inwestycji. Z tego powodu wpisaliśmy do statutu pośrednictwo finansowe, by mieć możliwość zawierania różnych transakcji, dotyczących m.in. wierzytelności - wyjaśnia prezes Jesionowski.