- We wszystkich polskich spółkach, które są akcjonariuszami operatora, dominującym właścicielem jest jeden podmiot, czyli Skarb Państwa. Nie sądzę, żeby MSP było zadowolone z sytuacji, w której każdy z nas próbowałby pozbyć się akcji na własną rękę. Przecież w takim przypadku otrzymalibyśmy mniejszą cenę niż przy sprzedaży pakietu kontrolnego - mówi Andrzej Kowalczyk, wiceprezes KGHM ds. nadzoru właścicielskiego.
Dariusz Marzec, wiceminister Skarbu Państwa, potwierdza logikę wywodu A. Kowalczyka. - Rozsądek nakazuje, żeby polskie spółki razem sprzedały pakiet akcji operatora po to, by zmaksymalizować wpływy z tej transakcji - mówi D. Marzec. Jego zdaniem, proces sprzedaży akcji Polkomtelu musi być przejrzysty. Prawdopodobnie zostanie ogłoszony przetarg w tej sprawie, a spółki zatrudnią wspólnego doradcę do przeprowadzenia transakcji. Wiceminister zwraca również uwagę, że przed podjęciem decyzji o sprzedaży akcji Polkomtelu polscy akcjonariusze operatora, kontrolowani przez MSP, będą musieli przedstawić sposób wykorzystania pieniędzy uzyskanych z transakcji. - Bo jeżeli np. pakiet akcji Polkomtelu będzie drożeć o 20% rocznie, to może w ogóle nie będzie warto go sprzedawać? - zastanawia się wiceminister.
Koalicja się nie rozpadnie
Wiceprezes KGHM mówi, że między polskimi właścicielami operatora trwają intensywne rozmowy. Powinny się zakończyć w ciągu 1-1,5 miesiąca. - Nie ma formalnie ustalonego terminu podjęcia decyzji o wspólnym wyjściu z inwestycji. Dopiero kiedy zapadnie, zatrudniony zostanie doradca finansowy do przeprowadzenia transakcji - mówi A. Kowalczyk.
Orlen postraszył?