Pekao, które otrzymało prośbę o prolongatę, nie zamierza jej uwzględnić. - Nie widzimy podstaw do przedłużenia terminu, bo firma nie robi wiele, aby zmienić swoją sytuację - powiedział Rober Moreń, rzecznik banku.

W najgorszym ze scenariuszy może to oznaczać upadłość fabryki. FSO jest winne sześciu bankom ponad 500 mln zł. Banki w ubiegłym roku zgodziły się na rozłożenie na raty spłaty zaległości.

- Spółka nie ma pieniędzy, bo Skarb Państwa, który na WZA w kwietniu obiecał dokapitalizowanie, nie wywiązał się z tego - mówi Marek Dyżakowski, przewodniczący Związku Inżynierów i Techników na warszawskim Żeraniu.

Firma liczyła, że banki uspokoi pojawienie się inwestora. FSO ma nadzieję, że do połowy października Shanghai Automotive Industry Corporation z brytyjskim Roverem przedstawi propozycje przejęcia fabryki. Tyle tylko, że nawet jeśli taka propozycja się pojawi, samo przejęcie może się odwlec. Nie ma bowiem porozumienia między polskim rządem a Daewoo w kwestii przejęcia udziałów w FSO. Koreańczycy zrzekli się wprawdzie praw do części akcji, ale nadal mają około 80-proc. udział w kapitale akcyjnym.