Do końca września miało zostać wybrane biuro maklerskie, które pomoże wybrać najlepszą ścieżkę sprzedaży akcji Interferii. Tak jednak się nie stało. - Poprosiliśmy władze KGHM jeszcze o miesiąc. Okazało się, że potrzeba więcej czasu - mówi Andrzej Wibrow, prezes zależnej od KGHM, Dolnośląskiej Spółki Inwestycyjnej, która ma 92% udziałów Interferii. Jak mówi, ofertę na doradztwo i współpracę przy upublicznianiu Interferii wysłano do 10 brokerów. - Zawęziliśmy wybór do trzech biur. Wiele będzie zależeć od kosztów wprowadzenia akcji na giełdę. Jeżeli będą rozsądne, taką ścieżkę sprzedaży walorów wybierzemy - twierdzi Andrzej Wibrow.

Plany wprowadzenia Interferii na Giełdę Papierów Wartościowych związane są z reorganizacją grupy kapitałowej KGHM. Interferie potrzebują około 30 mln zł na inwestycje. Przeznaczą je na podwyższenie standardów ośrodków sanatoryjno-rehabilitacyjnych.

Choć oficjalnie firma nie podjęła ostatecznej decyzji o wejściu na GPW, wydaje się, że taki scenariusz jest najbardziej prawdopodobny. Jak mówi A. Wibrow, do końca roku zakończy się proces przekształcania w spółkę akcyjną. - Bardzo nam zależy, żeby akcje Interferii znalazły się w notowaniach na przełomie września i października przyszłego roku - podkreśla. - Oczywiście, ostateczna decyzja będzie należeć do miedziowego koncernu - dodaje.

Oprócz DSI udziałowcem Interferii jest KGHM, który kontroluje ponad 4% kapitału. Pozostałe walory należą do Centrum Badań Jakości - innej firmy z grupy KGHM.