W piątek do obrotu giełdowego trafiło blisko 9 mln akcji połączeniowych Polimeksu-Mostostalu Siedlce (PxMS). Papiery (48% kapitału) zostały wydane dotychczasowym akcjonariuszom Polimeksu-Cekopu, z którym połączyła się giełdowa spółka. Wielu inwestorów obawiało się, że "nowi" udziałowcy zdecydują się szybko sprzedać walory PxMS, co negatywnie odbije się na notowaniach. W piątek kurs firmy budowlano-inżynieryjnej wzrósł o 0,9%. Za papiery płacono po 34,3 zł.
PIP nie będzie czekać
Jak wynika z naszych informacji, w piątek główni akcjonariusze nie pozbywali się akcji. Jednak sprzedaż walorów mają w planach. Biorą pod uwagę, że kurs spółki w ciągu trzech miesięcy zyskał ponad 120%.
Największym udziałowcem PxMS jest firma PIP Managers. Ma ponad 3,2 mln walorów (22,3% głosów na WZA, uwzględniając planowane umorzenie 3,8 mln z 5,3 mln akcji własnych Polimeksu; resztę spółka zamierza sprzedać). - Jesteśmy inwestorem finansowym i naturalną rzeczą będzie wyjście z inwestycji po siedmiu latach - mówi Tomasz Ulatowski, dyrektor PIP Managers i przewodniczący rady nadzorczej PxMS. - Obserwujemy duży popyt na akcje spółki zarówno wśród krajowych, jak i zagranicznych inwestorów. Myślimy, że otrzymamy satysfakcjonujące oferty - dodaje. Na pytanie, jaka cena będzie zadowalająca dla PIP, odpowiada: - Jeszcze niedawno nie spodziewaliśmy się takiej zwyżki kursu. Polimex-Mostostal Siedlce jest jednak firmą z doskonałymi perspektywami. Uważam, że akcje mają jeszcze spory potencjał wzrostu. Nie będziemy jednak celować w "górkę". Wyjaśnia, że sprzedaż odbędzie się w sposób, który nie zachwieje kursem. Transakcja zostanie najprawdopodobniej przeprowadzona w pakietówkach.
NFI też sprzedadzą?