22 grudnia zbierze się NWZA przedsiębiorstwa z Katowic. Zmieni nazwę spółki z Huta Ferrum na Ferrum. Przede wszystkim jednak podejmie decyzję w sprawie podwyższenia kapitału poprzez emisję nie mniej niż 1 875 tys. i nie więcej niż 5 mln akcji o wartości nominalnej 3,09 zł każda.
Oferta dla wszystkich
Papiery miałyby być sprzedawane w publicznej ofercie, z wyłączeniem prawa poboru. - Skierujemy je na rynek. Także do inwestorów indywidualnych - mówi prezes Jan Waszczak. Biorąc pod uwagę aktualne notowania firmy (wczoraj kurs wyniósł 8,3 zł), oferta może mieć wartość od 15,5 mln zł do niespełna 41,5 mln zł. - Liczymy, że kurs trochę się jeszcze poprawi w związku z dobrymi wynikami - komentuje J. Waszczak.
Spółka potrzebuje pieniędzy na zasilenie kapitału obrotowego. Do tej pory radziła sobie w inny sposób, np. podpisując umowy faktoringowe (w ten sposób pozyskiwała gotówkę przed upływem terminów regulowania należności przez kontrahentów), albo pożyczając pieniądze od akcjonariuszy. - To są jednak kosztowne rozwiązania. Emisja zdecydowanie ułatwiłaby nam funkcjonowanie - ocenia prezes.
Najważniejszym akcjonariuszem Ferrum jest Nystal ze Świętochłowic (ma ponad 33% kapitału i głosów). W gronie największych udziałowców są także BSK Return, Skarb Państwa i kilka osób fizycznych. Jeśli planowana emisja się powiedzie, nowe akcje stanowić będą od 15,3% do 32,5% podwyższonego kapitału.